|
Ani Mru Mru w Dublinie!
Nawet w branży kabaretowej jest czasami nie do śmiechu – kiedy tuż przed planowanym w Dublinie koncertem, jeden z członków Ani Mru Mru doznał kontuzji nogi, poziom niezadowolenia wśród polskiej społeczności w Irlandii znacząco wzrósł. Kabareciarze obiecali przyjechać ponownie, jak tylko zagoją się wszystkie zerwane ścięgna i mięśnie – oto dotrzymali słowa! W niedzielę 13 października Ani Mru Mru wystąpią w Tivoli Theatre z dwoma przedstawieniami.

Tymczasem na miesiąc przed występem, „Polskiemu Expressowi” udało się namówić członków zespołu na mini-wywiad. Z Ani Mru Mru rozmawiała Anna Paś: - Zaczynam się obawiać o efekty Waszego październikowego występu: bowiem we wkładce do płyt DVD znaleźć można adnotację: Po obejrzeniu skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą. Czy po występie na żywo powinniśmy od razu dzwonić na pogotowie? - To zależy co będziecie robić w czasie występu... Mówi się że śmiech to zdrowie... Ale przedawkowanie może być groźne. - Cóż, wypadki chodzą po ludziach... Czy Marcin już wydobrzał? - Marcin czuje się znakomicie... Rehabilitacja wciąż trwa ale podjęliśmy decyzję, że będzie to rehabilitacja przez pracę. - Odwołanie poprzedniego występu kabaretu, choć zrozumiałe, wywołało głosy zawodu i rozpaczy. Teraz wracacie do Irlandii, by ponownie zagrać przed polską publicznością – czy planujecie jakieś specjalne, nowe skecze, przygotowane na ten rynek? - Tak, polska emigracja będzie mogła się zobaczyć w krzywym zwierciadle. To tylko jedna z niespodzianek. - O Waszym potencjale, jaki wykorzystać można na Wyspach Brytyjskich, przekonał się również Michael Pallin z grupy Monty Pythona – czyżby po polskich hydraulikach, kabareciarze stali się kolejnym hitem eksportowym? - Chyba tak, choć większe sukcesy poza granicami polski odnosimy jako striptizerzy. - Wiosenna trasa związana była z promocją Waszego 2-płytowego zestawu DVD. Jak idzie sprzedaż płyty, czy osiągnęliście już status złotej płyty? Czy DVD będzie można nabyć w Irlandii? - Nasze płyty dvd w Polsce są już diamentowe i ten diament będzie do kupienia również w Irlandii. - Czy Ani Mru Mru to kabaret dla „nieudaczników” – podobno tacy siedzieć będą na widowni w Dublinie... Czego spodziewacie się po występach w Irlandii? - Nie rozumiem pytania, słowo nieudacznik kojarzy mi się raczej ze słowem „kaczka”. - Rzeczywiście, słuszne rozumowanie. Dziękuję za rozmowę. Ani Mru Mru 21 października 2007 Tivoli Theatre Godz. 16.00 i 18.00 Bilety: 22 euro (Polski Express, Polonia Transport, sklep Miś, sklepy Samo Dobro, sklep Mini Store, sklep Mieszko, sklep Polonia, sklep Assorti, sklep Gdańsk – Naas i Clondalkin) Uwaga: ważność zachowują bilety na odwołany czerwcowy spektakl! Bilety obowiązują na tę samą godzinę, na którą zostały zakupione. Prosimy o potwierdzenie swojej rezerwacji pod numerami telefonów: 087 64 79 257, 086 31 00 779, 085 7353 783. |