Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Podobieństwa i różnice
Podobieństwa i różnice E-mail


Podobieństwa i różnicePodróże kształcą. Stwierdzenie niepodważalne. Okazuje się jednak, że ich wychowawcza siła polega nie tylko na wytworzeniu sprzyjających warunków do autorefleksji na podłożu odmiennej kultury. Poprzez zróżnicowanie przestrzenne mamy możliwość do zdrowego dystansu. Pojawiając się na ustach innych przeświadczenie o podobieństwie różnic w prawie uspokajający sposób nabiera wymiaru ponadkulturowego.


Gazetae.com

 

Lubię czytać. Przez ostatnich kilka lat - tutaj szczególnym impulsem do szczodrego podejmowania tematu spójności kulturowej okazało się członkostwo unijne Polski - otarłam się o różne komentarze. Wszystkie one jednak w pewien sposób potwierdzały cechy narodowe, tzn. wysoki próg konsumpcyjny (lubimy alkohol), swarliwość, tendencja do kopania dołków pod innymi oraz umiejętne łączenie sił w sytuacji zagrożenia. Nie posłużyłam się tutaj innowacyjną percepcją, gdyż są to cechy o prawie wyświechtanej wartości, jednak ich siła przebicia oraz ponadczasowość są uderzające.

Ta owa świeżość pochodziła z nieustannych kontaktów z innymi. Ciągle podtrzymywany dynamizm relacji międzyludzkich odbywał się dzięki pobytowi w Edynburgu. Samo miasto wydawało się mieć charakter tymczasowej przystani, miejsca przejściowego, prawie ostoi samotności dla szukających celu. Dały się wyczuć różne wibracje. Jedną z nich był dystans, nadający odcień szarości interakcjom na tle smutku, jakim emanuje wszechobecny kamień stolicy. Kolorowy wachlarz osobowy przybrał szatę o metce "dystans ". Być może nie mając wyjątkowego szczęścia do rodaków, trzymałam się z daleka od wszystkich tych, którzy stąpając po historycznym bruku kaleczyli język. Nie tylko polski, ale każdy inny sposób umożliwiający kontakty werbalne. Szukałam bezpiecznej przystani pośród fal bijących o brzegi mojej małej łódeczki, która ciągle gubiła się pośród gęstej jak mleko szkockiej Harr [gęsta mgła pojawiająca się u wybrzeży Szkocji]. W oddali jednak tliło się prawie ostatnim dechem światełko.

Inny świat. Studia z wykładowcami, którzy prawie nalegali, aby zwracać się do nich bez akademickich tytułów, menadżerowie, którzy wyzbywali się wszelkich formalności w kontaktach z personelem, obcy ludzie na ulicy, którzy w magicznie zaskakujący sposób byli przyozdobieni niegasnącym optymizmem uśmiechu. To wszystko oraz bardziej niż gdziekolwiek wówczas dostępne podróże samolotem - słońce na prawie permanentnie zachmurzonym nieboskłonie oraz powiew świeżości wśród kulturowego smogu.

Amsterdam. Dokładnie tydzień temu. Miałam wyjątkowe szczęście. Mimo nadmorskiej charakterności tego przepięknego miasta, rozpłynęła się ona wraz z chmurami kilka dni przed moim przyjazdem. Padło wiele ciekawych słów wśród moich znajomych, jednak najciekawszy komentarz kulturowy dał się słyszeć z ust pewnego Włocha. Siedzieliśmy nad brzegiem szerokiego rozlewiska w miejscu łączenia się kanałów. Mieszanka kulturowa. Pojawiło się również kilku innych z ojczyzny Dantego. Wyglądem jednak diametralnie różnili się od przebywającego z nami Włocha. Jedno spojrzenie wystarczyło, aby stonowanym komentarzem odniósł się on do dystansu, jaki wyznacza ich pozycje na kulturowej trajektorii lotu. Język ojczysty wydaje się budować mosty poza ojczyzną, jednak wtedy odniosłam wrażenie, że mimo oczywistych cech wspólnych, wszystko ich dzieli. I wtedy właśnie poczułam, że mimo wielopłaszczyznowych różnic, ten Włoch i ja jesteśmy sobie bardziej bliscy niż ktokolwiek inny rozmawiając ze mną po polsku.

Monika Nowicka


Materiał pochodzi z serwisu Gazetae.com
www.gazetae.com


 

Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Przesyłki Kurierskie - satysfakcja gwarantowana
Usługi (20.05.2017)
Polskie Centrum Odszkodowań - Twój partner w każdym wypadku
Usługi (18.05.2017)
Polskie meble w Irlandii
Sprzedam (17.05.2017)
Poszukiwana
Różne (16.05.2017)
Paczki, przeprowadzki Irl-Pl, Kurier
Usługi (12.05.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl