Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Wypłata
Wypłata E-mail


WypłataZabrzmi to być może trochę nieludzko i dziwnie, ale odkąd pamiętam moje podejście do innych, w tym również kulturowo różniących się, środowisk zawsze wydawało się być pozbawione uprzedzeń. Zatem już kilkuletnie pomieszkiwanie w Szkocji przepajał wyjątkowy entuzjazm. Moja polska natura wiecznie niezadowolonej nigdy nie miała okazji, by ujawnić się nagle i niespodziewanie. Nawet stąpanie po tym przesiąkniętym deszczem i smaganym nieustannymi wiatrami padole tego nastawienia nie zmieniło. Wszystko jednak do czasu. Wczoraj bowiem coś z lekka we mnie nadwyrężyło się, takie małe, choć widoczne pęknięcie. Pozornie trywialny proces, w rzeczywistości jednak znacząca zmiana.


Gazetae.com


Dzień wypłaty. Utęskniony, jak żaden inny. Moje tygodniowe zakupy x4, rata za auto, telefon - jeden i drugi, urodziny siostry w Polsce, bierzmowanie najmłodszej, też w Polsce, konieczność odłożenia przed wyjazdem na staż, za który zapewne otrzymam kwotę niewspółmierną do zmian i konieczności przeorganizowania tych siedmiu tygodni. Budżet studencki ma swoje nieukrywane ograniczenia. To wszystko i zapewne jeszcze tysiąc innych nieprzewidzianych rzeczy, które - bez cienia wątpliwości - wyskoczą znienacka, sprawiły, że ta wypłata okazała się być wyjątkowo oczekiwaną, jak powietrze w płucach cherlaka, trzymające przy życiu z morowym wyczekiwaniem, by poczuć świeży zefir rano.

Właśnie wróciłam z krótkiej wizyty u rodziny w Polsce. Dziesięć dni oddawania się rozkosznemu powiewowi powietrza o 24 stopniach Celsjusza. Jeszcze czuje na sobie ciepło ogródka babci. W pewnym stopniu, przy każdej wizycie w kraju, bez żadnych ograniczeń i z prawie szelmowską śmiałością oddaję się rozkosznie wolno płynącemu życiu emerytki. Moją ulubioną, i tym samym najbardziej wyczekiwaną rozrywką, jest spędzanie popołudnia na ławce w ogrodzie. Tak wypełniony czas, kompletnie pozbawiony rutyny i nieograniczony konkretną strukturą dni, pozwala na prawie całkowite zanurzenie się w wolnym procesie analizy otoczenia.

Pobudka rano w Szkocji. Charakterność dnia potrafi wykluwać się cały dzień, by pod jego koniec ostatecznie, być zapędzona w kozi róg. Można z łatwością stwierdzić, że dni w Szkocji są niczym pogodowy kalejdoskop. Słoneczny poranek, mimo szronu pokrywającego całą okolicę, nie zniechęca sąsiadów od paradowania - przy lekkim zatrzęsieniu członków - w bermudach, koszulce i japonkach. Dla kontrastu, ja przyodziana w czapkę, zimową jeszcze kurtkę i rękawice... narciarskie. Niczym niezrażona witam się po sąsiedzku, z nadgorliwą kurtuazją, mając w głosie wyraźnie tłumione rozbawienie. Tak szczerze mówiąc, z wyjątkowym trudem powstrzymuję się od wybuchnięcia niekontrolowanym śmiechem.

To jest dzień wypłaty. Wyjątkowe zadowolenie. Konieczność wywiązania się z comiesięcznych zobowiązań finansowych. Podtrzymanie życia towarzyskiego, świeży powiew powietrza w stronę wypadu w góry; przygotowanie się do kilkutygodniowego stażu w Serbii. Szybkie sprawdzenie stanu konta, tylko tak dla pewności, choć wiem, że wypłata będzie. Zawsze jest... Konto jest puste. Wszystko na kilka sekund przestaje się liczyć. Wszytko na te kilka sekund szoku i nagłego niedowierzania przestaje istnieć. Sprawdzam po raz kolejny. Konto jest puste. Szybki telefon do działu kard. Telefon odbiera młody, prawie infantylny głos kobiecy. Tłumaczę zaistniałą sytuację. Jedyne z zadawanych pytań, które jak zardzewiały gwoźdź utkwiło mi w pamięci, to czy te pieniądze są mi potrzebne...

Dział kadr otrzymał moje rozliczenie z godzin, tylko jakoś tak zapomniał je zaksięgować. Ten głos, rozmawiając ze mną, w ogóle nie wydaje się rozumieć sytuacji, tego co oznacza puste konto przy wizji czekania z utęsknieniem na wypłatę przez kolejnych 30 dni. Odczuwam wrażenie, że infantylność głosu osiąga moment kulminacji przy trywializowaniu całej sytuacji. Ta wątkowa spójność z angielskim poczuciem spokoju w sytuacjach kryzysowych ,,Keep calm and carry on", okazuje się być na nieco innej trajektorii lotu niż moja. Bo wszystko się we mnie gotuje.

Najgorsza jest jednak bezsilność wobec tego co zaszło, gdyż nie wypada ponieść się emocjom niewysłowionej wściekłości w znany mi polski sposób, w obliczu niekompetentnych pracowników działu kadr. "No k**** " po prostu nie wypada... Z utęsknieniem zatem czekam na kolejne chwile na ławce w ogródku.

Monika Nowicka

Materiał pochodzi z serwisu Gazetae.com
www.gazetae.com


 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Paczki, Przeprowadzki Irl-Pl, Kurier
Usługi (23.06.2017)
Polskie Centrum Odszkodowań - Twój partner w każdym wypadku!
Usługi (23.06.2017)
Pokoj jedynka/Clondalkin
Różne (22.06.2017)
Tytoń do Gilz, LM i Chesterfield 95gram
Drobne (21.06.2017)
Zestaw stołowy Alzano
Sprzedam (20.06.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl