Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Toksyczne układy
Toksyczne układy E-mail


Toksyczne układyPrawie każdy emigrant ma za sobą krótszy lub dłuższy okres, kiedy to musiał mieszkać ze współlokatorami. Wiadomo - w grupie taniej, a czasami raźniej. Często takie wspólne mieszkanie oznacza kłopoty, nierzadko nawet duże kłopoty.


Gazetae.com


Kiedy mój pierwszy pracodawca wynajął dla mnie i kilku innych pracowników z Polski dom, byłem bardzo zadowolony, że tak o nas dbają. Moje zadowolenie zniknęło wraz z pierwszym rachunkiem, który przy minimalnych naszych zarobkach był naprawdę duży. Osiem lat temu, za pokój w wynajętym dla nas domu, płaciliśmy po 300 funtów miesięcznie. Cóż było robić, nie minęło pół roku, a ja już miałem nowe lokum.

Sam wynająłem dom, a że było drogo, musiałem poszukać kogoś do wolnych pokoi. W końcu udało mi się znaleźć chętnych do dzielenia ze mną tej, nie będącej w najwyższym standardzie, posiadłości. Krótko mówiąc ruina, w której mieszkaliśmy miała aż 6 pokoi i to była jej jedyna zaleta. Żona, która od czasu do czasu wpadała na inspekcje z Polski, śmiała się ze mnie mówiąc, że ze mnie to teraz hotelarz się zrobił. Fakt, tak właśnie nazywałem naszą ruinę - "Hotel zacisze".

Szczęścia do współlokatorów jednak nie miałem, bo o ile opłaty dzieliliśmy po równo, to jednak spokoju po równo podzielić już się nie dało. Po dwóch miesiącach miałem dość kłótni na linii czyjaś żona jej kochanek i mąż, miałem dość wizyt policji, miałem dość narzekań landlorda i jego oczekiwań bym poradził sobie z ta sytuacją.

Na moje zapewnienia, że nie jest tak źle, landlord urządził mi pokaz filmowy z kamery przed budynkiem. Na nim "kochaś" skakał po masce samochodu "męża". Temu wszystkiemu towarzyszył krzyk "żony", a w kilka minut później policja, kajdanki i radiowóz. Tego było za dużo - pożegnałem się z całą trójką i nie muszę chyba dodawać, że czynszu za ostatni miesiąc mieszkania nie zapłacili. Musiałem zmienić zamki w drzwiach, bo jak słusznie przypuszczałem, kilka dni później kochaś chciał wejść do mieszkania, używając kluczy, których "zapomnieli" oddać.

Mój hotel zacisze na chwilę zamienił się w Koszmar z ulicy Wiązów, ale w końcu szczęśliwie pozbyłem się niechcianych lokatorów i związanych z nimi kłopotów. Mniej szczęścia miała moja koleżanka, która też mieszkała razem z innymi Polakami. Osiem osób spokojnych i jedna szczególna, ba nawet bardzo szczególna. To dziewczę, mające około 25 lat, potrafiło sterroryzować pozostałych domowników. Jak? Okazuje się, że ta toksyczna osoba, choć nie władała najlepiej językiem angielskim, jedną konwersację opanowała perfekcyjnie. Potrafiła mianowicie zadzwonić na policje i robiła to bardzo często. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby w tym domu działy się jakieś dantejskie sceny. Jednak to perfidne dziewczę dzwoniło po stróży prawa, w czasie awantur, które sama prowokowała. Krzyki i bieganie z nożem po domu weszły powoli do tradycji domu. Po naradzie domownicy postanowili, że białogłowa musi się wyprowadzić. Jej chłopak, z którym toczyła te nieustanne wojny wysłał dziewczę do Polski. Niestety po dwóch tygodniach, mimo zapewnień chłopaka, że kłopotliwa lokatorka nie wróci, stało się inaczej. Znów policja, znów krzyki, znów wyzwiska, nieprzespane noce. Punkt krytyczny sytuacja osiągnęła, gdy ta zadzwoniła kolejny raz po policje, bo... przeszkadzała jej muzyka, której słucha sąsiad za ścianą, drugiego, który starał się ją uspokoić po kolejnej kłótni z chłopakiem oskarżyła o... molestowanie seksualne.

Trzy miesiące takiego życia spowodowały, że moja koleżanka stała się kłębkiem nerwów. Na moje pytanie, jak to możliwe, by jedna młoda perfidna dziewczyna terroryzowała innych dorosłych lokatorów, bezradnie rozkładała ręce.

Kiedy rozważacie wspólne mieszkanie, musicie Drodzy Czytelnicy pamiętać, że z mniejszymi opłatami mogą przyjść większe kłopoty. Czasem warto zapłacić trochę więcej, by mieć to, o czym wszyscy marzą... ŚWIĘTY SPOKÓJ.

Cezary Niewadzisz


Materiał pochodzi z serwisu Gazetae.com
www.gazetae.com


 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Randki w Irlandii i na Świecie
Różne (16.12.2017)
Leczenie ortopedyczne
Usługi (12.12.2017)
Narożnik Marcos
Sprzedam (12.12.2017)
Paczki, Przeprowadzki Irl-Pl, Kurier
Różne (07.12.2017)
Meblościanka Hugo
Sprzedam (05.12.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl