Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Jak przetrwać w epoce info?
Jak przetrwać w epoce info? E-mail


Jak przetrwać w epoce info?Kradzieże danych osobowych, zarówno te dokonywane hurtowo, jak i te indywidualne to brzydsza strona rewolucji informacyjno-informatycznej, której jesteśmy świadkami.

Gazetae.com

Informacja zawsze była cenną wartością, często wręcz wartością bezcenną - tu nic się nie zmieniło. Informacją można kogoś zabić, można też go uratować. Jak w tej najbardziej klasycznej wersji, gdy gęsi na Kapitolu przekazały informacje o skradających się  Galach rzymskim obrońcom. Dzięki temu, że informacja dotarła  w odpowiednim czasie, atak został odparty. Ktoś uratował w ten sposób życie, ktoś inny je stracił. Brakło by internetu, by opisać wszystkie tragedie, które odbyły się  - Na wieść, że...

Najdalej w gloryfikacji wagi informacji idą Katolicy czy ogólniej Chrześcijanie, choć najczęściej nie zdają sobie z tego sprawy. Oni, za św. Janem powtarzają, że "Słowo" stało się "ciałem" - czyli w olbrzymim uproszczeniu; istniała informacja, która stała się materią. Słowo nie jest synonimem informacji, ale każde pełni również jakąś funkcję informacyjną. Bez niej przestaje być słowem, staje się dźwiękiem.

Ale wróćmy do współczesności. Żyjemy w świecie informacyjnego szaleństwa. Produkujemy więcej informacji, niż jesteśmy w stanie przyswoić. Jesteśmy bombardowani informacją, szukamy informacji, przekazujemy informacje, zbieramy informacje, publikujemy informacje. Więcej, my sami stajemy się informacją - bazą zer i jedynek, szeregiem numerów IP,  peseli, pinów i puków. Otaczamy się coraz większą ilością haseł, loginów, nicków, avatarów czy jak im tam. Stajemy się częścią gigantycznej bazy danych, której wirtualna zawartość zawiera również informacje, mające jak najbardziej realny wymiar (np. dane bankowe). A tam gdzie pojawiają się realne pieniądze, tam pojawiają się ich amatorzy, również ci spod ciemnej gwiazdy. I działają; kradną, oszukują, wyłudzają. Zmieniły się zasady, techniki, sposoby ale motywacje pozostały te same. Zmieniło się jednak coś więcej - zniknęła przestrzeń. Można zostać oskubanym przez cwaniaka, który znajduje się tysiące kilometrów od nas. Co gorsza, czasami ostrożność nie wystarcza. Jak pisaliśmy przedwczoraj na łamach GazetyE, uniemożliwiono transakcje transferu gigantycznej liczby danych mieszkańców Wielkiej Brytanii, które wyciekły z hinduskiego call-centre. Cenę informacji o jednej osobie złodzieje oszacowali na 2 pensy.

Naszymi danymi interesują się nie tylko złodzieje. Interesuje się nimi również policja oraz służby specjalne - oczywiście wszystko dla naszego dobra. Wojna z terroryzmem jest nietypowa i takich też działań wymaga - tłumaczą specjaliści od bezpieczeństwa. Poniekąd trzeba im przyznać rację - jak bowiem wytropić frustrata, który w domowym zaciszu własnoręcznie buduje prymitywną bombę. Zachodzi jednak uzasadnione podejrzenie, że rzeczone służby uprawnień swoich mogłyby nadużywać. Stąd larum podniesione przez prasę i organizacje pozarządowe. I słusznie, wszyscy powinniśmy pilnować naszych praw obywatelskich, zwłaszcza podczas różnego rodzaju kryzysów - wtedy najłatwiej jest je poświęcić na ołtarzu słusznej sprawy. A raz przyznane uprawnienia nie znikną, gdy kryzys zostanie zażegnany.

Ale nasze dane, to nie tylko numery kart kredytowych i inne poufne informacje. To również to, co sami "wrzucamy" do sieci. Nasze aktywności, preferencje, słabości są wiedzą niezwykle pożądaną przez wiele firm. Pracodawcy sprawdzają Facebooka - grzmią tytuły prasowe. Oczywiście, a dlaczego mieliby nie sprawdzać, skoro te dane istnieją w domenie publicznej. Oni tylko zbierają dostępne  informacje na temat pracowników lub kandydatów na pracowników - a te są na wyciągnięcie ręki. O ile niesmak może budzić szperanie po kontach zatrudnionych już osób (o ile nie ma uzasadnionych powodów), o tyle sprawdzanie wirtualnych aktywności kandydatów na pracowników nie wydaje mi się niczym niestosownym. I tu  również zdrowy rozsądek powinien uchronić nas przed nieznaną katastrofą. Jak to napisał w jednym z felietonów Jeremy Clarkson; "Czego może się spodziewać ktoś, kto rozbiera się przed kamerą internetową?" - no właśnie. Czy powinien być zdziwiony, gdy jego goły tyłek pewnego dnia uczyni go sławnym... i to niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu.

Nie ma pewnego sposobu, by oddalić od siebie wszelkie wirtualne niebezpieczeństwa. Ryzyko można jednak zminimalizować; solidny antywirus, ograniczone zaufanie do wszelkiej korespondencji, informującej nas, że właśnie coś wygraliśmy oraz dokładne oglądanie stron, na których mamy wpisać najbardziej poufne dane (często te fałszywe różnią się tylko adresem) to podstawy. Czasami jednak to nie wystarczy. Wtedy pozostają metody uniwersalne; odpowiednie zarówno w realu, jak i w świecie wirtualnym.

Cytuję:

"Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie".

*Przywołany cytat to powiedzenie Antoniego Słonimskiego, który gdy go powtarzał, powoływał się na swojego ojca Stanisława Słonimskiego.

Maciej Przybycień

Materiał pochodzi z serwisu Gazetae.com
www.gazetae.com


 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Randki w Irlandii i na Świecie
Różne (16.12.2017)
Leczenie ortopedyczne
Usługi (12.12.2017)
Narożnik Marcos
Sprzedam (12.12.2017)
Paczki, Przeprowadzki Irl-Pl, Kurier
Różne (07.12.2017)
Meblościanka Hugo
Sprzedam (05.12.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl