Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Wydarzenia arrow Wydarzenia arrow W pogoni za sztucznym zającem
W pogoni za sztucznym zającem E-mail


Wyścigi psów

Wyścigi psów to jedna z tych imprez, które warto zaliczyć, będąc z Irlandii – to w końcu jedna z ulubionych i najbardziej popularnych rozrywek Irlandczyków. To nie tylko oryginalnie spędzony wieczór, ale też wspaniała zabawa połączona z hazardowym dreszczykiem emocji, no i szansa na wygraną – wystarczy postawić na odpowiedniego psa.

Umówiliśmy się o 19.15 przy wejściu do Shelbourne Park, popularnego nie tylko wśród Dublińczyków stadionu, na którym odbywają się gonitwy psów. W tajniki tej dyscypliny, którą niby się zna, o której nie wie się za wiele, miał nas wprowadzić dziennikarz “Evening Herald” John Martin, o wyścigach psów wiedzący wszystko.
Dało się zauważyć, że jest tam bywalcem - wszyscy witają się z nami, zagadują, życzą przyjemnego wieczoru. Od razu zostaliśmy zaproszeni do przygotowanego już dla nas ośmioosobowego stolu. Siedząc przy nim, mamy wspaniały widok na znajdujący się nieco poniżej stadion, na którym za chwilę mają rozpocząć się gonitwy.
Wokół podobne do naszego stoliki, a przy nich rozbawieni, głośno rozmawiający amatorzy tej dyscypliny sportowej – przy kolacji, winie i piwie, obsługiwani przez wyróżniającą się jednolitym strojem miłą obsługę. Jest mało prawdopodobne, aby móc zająć stolik bez wcześniejszego zarezerwowania go. Na sobotnie gonitwy stoliki należy rezerwować z kilku bądź kilkunastotygodniowym wyprzedzeniem. Jest też możliwość oglądania gonitw w części bufetowej, gdzie są tylko “miejsca stojące” i gdzie można zamówić drobny poczęstunek.
Wybieramy przystawki, John zamawia dla nas butelkę czerwonego wina i opowiada o gonitwach oraz ich psich bohaterach. Wtedy podchodzi osoba z obługi przyjmująca zakłady. “Wybierając psa, kierujcie się tym, jaki miał czas w poprzednich gonitwach” - radzi John. Wcześniej otrzymaliśmy specjalne książeczki, w których zaprezentowane są psy oraz przedstawione szczegóły gonitw. Wybieramy po dwa psy, które - według nas - w pierwszym wyścigu przybiegną na metę z najlepszymi czasami. Wręczamy zakupione wcześniej kupony - każdy z nich wart jest 1 euro.
Na stadionie zaczyna się ruch. Hodowcy wyprowadzają swoje psy, spacerują z nimi, prezentując je publiczności. Zaczyna padać drobny deszczyk, ale przed nim chronią zwierzęta
psie peleryny. To, co dzieje się na stadionie, prezentowane jest na dużych znajdujących się w restauracji ekranach. Charty przygotowują się do startu.

Teraz i dawniej
Stadion w Shelbourne Park w Dublin 4 został wybudowany w 1927 r. Obecnie wyścigi są tam organizowane trzy razy w tygodniu - w środy, czwartki i soboty. Wstęp na taką imprezę to wydatek rzędu 10 euro dla dorosłych oraz 5 euro dla studentów. Jednego wieczoru odbywa się jedenaście gonitw - pierwsza zaczyna się o godzinie 19.55, ostatnia - o godzinie22.25. W każdej z nich bierze udział sześć psów - chartów.
Charty to jedna z najstarszych grup ras psów, wywodzących się najprawdopodobnie z Europy, Azji i Afryki. Greyhoundy - biorące udział w wyścigach - to rasa angielska charta. Charty słyna z tego, iż są bardzo dobrymi biegaczami. Pomaga im w tym charakterystyczna, aerodynamiczna budowa ciała. Są psami wysokimi, niezwykle szczupłymi, mają wąskie, długie głowy, są dobrze umięśnione, charakteryzuje je bardzo dobry wzrok. Są jedyną grupą psów myśliwskich, która posługuje się w polowaniu wzrokiem, a nie węchem. Chart ściga tylko te ofiary, które ma w zasięgu wzroku. Obecnie w wielu krajach polowania z chartami są zabronione, wzrasta za to wciąż popularność dyscypliny sportowej z ich udziałem – wyścigi chartów, w których psy te gonią sztucznego zająca.
Jak informuje na łamach czasopisma “Psy myśliwskie” Blanka Horbatowska, historia wyścigów
z udziałem chartów sięga swymi początkami XVII w., kiedy to w Anglii rządzonej przez Jakuba I zaczęto organizować zowody, w których uczestniczyły dwa charty, ścigające na specjalnie przygotowanym terenie żywą zdobycz. Z czasem opracowywano zasady odbywania się takich wyścigów, które są nawet podwaliną obowiązującego współcześnie regulaminu działającego na terenie Wysp Brytyjskich National Coursing Club.
Dzieje wyścigów torowych chartów również rozpoczęły się w Anglii - na przełomie XIX i XX w., szybko zyskując popularność wśród zamożnych Anglików. Stamtąd sport ten dotarł do Irlandii, w której - jako w kraju rolniczym - hodowla greyhoundów trafiła na podatny grunt. Obecnie w całej Irlandii w wyścigach bierze udział 30 tys. psów.

Byle szybciej
Sześć psów ustawionych zostaje w specjalnej maszynie startowej. Pierwszy bieg, tak jak trzy kolejne, odbywa się na długości 320 m. Następne są dłuższe: 480 m - biegi od piątego do dziewiątego, dziesiąta, najdłuższa gonitwa odbywa się na długości 686 m (dwa okrążenia), ostatnia to 503 m. Każdy z psów posiada numer, zamieszczony na “tabliczce” z przyporządkowanym sobie kolorem.
Tory wyścigowe są specjalnie budowane. Dawniej posiadały trawiastą nawierzchnię, obecnie przysypywane są piaskiem i mają odpowiednio profilowaną nawierzchnię, co ułatwia zwierzętom pokonywanie łuków.
Bodźcem do rozpoczęcia wyścigu jest uruchomienie tzw. sztucznego zająca, który porusza się po wewnętrznej stronie bandy, nisko nad ziemią. Psy pędzą za nim zaraz po podniesieniu klapy boksu startowego. Kiedyś ścigały one prawdziwego zająca. Na stadionie w Shelbourne od początku istnienia obiektu stosuje się zająca sztucznego. Zwierzęta w ciągu kilku sekund od startu osiągają prędkość ponad 60 km/h.
Im bliżej są mety, tym głośniejszy doping na sali i krzyki skierowane bądź w kierunku ekranów bądź też stadionu. Z każdą kolejną gonitwą, a co za tym idzie kolejnymi kuflami i kieliszkami, doping się wzmaga. Po każdym wyścigu podchodzi osoba, która wcześniej zbierała zakłady i zakupione kuponiki zamienia za monety lub banknoty. Poszło nam całkiem nieźle - na jedenaście gonitw udało się nam właściwie wskazać zwycięzców siedmiu z nich!

Psy bolidy
Kiedy charty zaczęły uczestniczyć w wyścigach, m.in. w Irlandii, Anglii, Australii, hodowlatych psów stała sięzajęciem bardzo intratnym, a trenowanie ich przejęli profesjonalni fachowcy. Psy wyścigowe trafiały do specjalnej stajni treningowej, gdzie opiekę nam nimi sprawowali specjaliści i trenerzy. Całe przedsięwzięcie zaczęło kręcić się wokół pieniędzy. Nie pozostało to niestety bez wpływu na biorące w nim udział zwierzęta.
Każdy hodowca chciał, aby jego psy były najszybsze. W ciągu dwunastu pokoleń uzyskano wzrost ich szybkości o 8%! Jak to możliwe? Jak czytamy na stronie internetowej www.vege.pl, “dzięki znaczącym modyfikacjom anatomicznym - np. kąt łopatkowo-ramienny, który wynosił 142 stopnie u greyhoundów wyścigowych osiągnął niemal 100 stopni, czyli zmniejszono go o 1/3!!! Pogłębiono ukątowanie tylnych kończyn, przez co nastąpiła zmiana ustawienia zadu. Dzięki innemu nachyleniu kręgosłupa greyhound ma lepszy napęd, ale jednoczesne przesunięcie środka ciężkości znacznie pogorszyło równowagę. Ponieważ zbędne stały się tak
istotne cechy jak zwrotność czy bystrość obserwacji, uzyskano psa, który przy możliwości rozwijania dużych prędkości jest jednocześnie mało spostrzegawczy, a jego budowa anatomiczna powoduje małą zwrotność w galopie. Taki pies ’bolid’ nie jest w stanie bezpiecznie biegać poza torem!”
Z takich między innymi właśnie przyczyn wyścigi psów mają swoich przeciwników, głównie wśród obrońców zwierząt. Podkreślają oni, iż biznes przysłania dobro zwierząt, które traktowane są jedynie jako maszynka do robienia pieniędzy. Mówią o zaniedbaniach w stosunku do zwierząt, niedbaniu o nie w przypadku kontuzji, a wręcz zabijaniu po tym, jak przestaną już one być zdolne do wyścigów.
Inaczej odbierane są natomiast terenowe wyścigi chartów - tzw. coursing. Odbywają się bowiem w naturalnym terenie, z naturalnymi przeszkodami, psy wypuszczane są, po dwa, “z ręki”, a nie z maszyny startowej, każdy z nich oceniamy jest osobno, a punktowane są m.in. szybkość, zręczność, wytrzymałość.
Dla Irlandczyków gonitwy psów to swoisty element ich kultury narodowej. Jak poinformował nas John Martin, przez obiekty, gdzie one się odbywają, przypływają wielkie, ogromne sumy pieniędzy.

*** Który będzie pierwszy - czyli jak dokonać zakładu
Każda z osób otrzymuje książeczkę, w której “rozpisane” jest wszystkie jedenaście gonitw. W tabeli każdego  wyścigu wymienionych jest sześć biorących w nim udział psów - z imieniem każdego, przyporządkowanym mu kolorem i informacjami o nim, np. czasami, jakie osiągał w poprzednich biegach; podani są też właściciele chartów oraz kwoty, jakie otrzymają, gdy zwyciężą ich psy. Do wyboru jest kilka rodzajów zakładów - można wskazać tylko psa, który wygra, można obstawić tego, który przybiegnie jako pierwszy i tego, który jako drugi, można też wybrać dwa, które skończą bieg jako pierwsze w dowolnej kolejności itp. Każdy z tych zakładów ma swoją nazwę i należy ją podać osobom z obsługi w momencie wybierania zakładu. Minimalna stawka “kuponu” to 1 euro. Można ich kupić dowolną liczbę.

Edyta Wygonik-Barzyk

wyd. “Polski Herald” z 22 sierpnia 2007 r.

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)
Przelewy pieniezne z Irlandii do Polski
Usługi (14.11.2017)
Zestaw wypoczynkowy Luxemburg
Sprzedam (14.11.2017)
Tlumacz przysiegly - Dublin i cala IRL
Drobne (08.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl