Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Bierność czy rozsądek? Wybierasz sam...
Bierność czy rozsądek? Wybierasz sam... E-mail


Dla tysięcy Polaków przyszedł kiedyś ten dzień... Zdecydowali się. Ustalili datę. Powiedzieli znajomym i rodzinie. Zarezerwowali bilety i wyjechali. Co zostawili? Beznadziejny i śmieszny rząd, brak perspektyw.
Pożegnali najbliższych, z którymi od tej pory będą utrzymywać stały, ale niestety dosyć ograniczony kontakt. Niestety mogą zapomnieć o towarzyskich spotkaniach w ulubionych knajpkach i kafejkach. Zdecydowali się napisać dla siebie nowy rozdział życia.

Nieważne czy kupili bilet powrotny, czy też na zawsze opuścili rodzinny kraj... Tęsknią tak samo. Na wielu forach internetowych komentarze są pełne szyderstwa. Ci, którzy zostali, o emigrantach piszą: nieudacznicy, tchórze goniący za pieniądzem, który w życiu nie jest najważniejszy...

Oto przykłady. Z zachowaniem stylu i ortografii. Komentarz zaczerpnięty z artykułu opublikowanego na Interii i zatytułowanego „Same nieuki i nieroby wyjeżdżają”.
„Nikt szanujący się nie wyjedzie pracować do Anglii w poniżeniu i bez rodziny ale co ma zrobić osoba z podstawowym wykształceniem albo kupionym wyższym?? Nic tylko upokażać się w Anglii i przyjeżdżać do Polski i mówić jak tam jest cudnie i ile to funciaków na rękę zgarnia. Czysta żenada. Jedzcie sobie i nie wracajcie przynajmniej sami porządni ludzie zostaną a nie sprzedajczyki. Powodzenia w tej Anglii i nie wracajcie”.

I dla porównania odpowiedź internauty:
„Mieszkam w Dublinie i nigdy nie pracowałem na zmywaku. Przerażają mnie ignoranci, którzy piszą bzdury, jak to poniżam się za granicą. Mam dobrą prace w swoim zawodzie za 650 euro/tydzień i szkoda mi slow na głupoty wszechpolaków jak to źle za granica. Doświadczenie, które tu zdobyłem to jest coś o czym mogą tylko pomarzyć. Może kiedyś wrócę do Polski jak tępoli będzie tam mniej. Ale na to szybko się nie zanosi”.

Co ich gryzie? Tych, którzy zostali. Złość, zazdrość? Poczucie niższości i brak odwagi? W porządku, przyznać należy, że pewna część społeczeństwa, która obecnie przebywa na Zielonej Wyspie nie przynosi chwały pozostałym rodakom. Czasami rzeczywiście nawet lepiej nie przyznawać się w autobusie, ze rozumie się stek przekleństw, którymi miota kilku robotników bezczelnie trzymających nogi na siedzeniu. Ale czy w naszym pięknym kraju sami nie macie czasami ochoty złapać za coś ciężkiego, by uciszyć bandę rozwydrzonych wyrostków?

Rzeczywiście nie zawsze jest różowo, kiedy na początku trzeba oszczędzać i zamiast markowych towarów z najwyższej półki przychodzi zadowolić się czymś gorszym.
O tym nikt z ziejących nienawiścią nie pisze. Uznając, że nam się należy, że mamy to na własne życzenie.
Rozluźniają się wieloletnie przyjaźnie, to też tracimy... Ludzi, którzy znają nas od najwcześniejszych lat, z którymi wspólnie chodziliśmy do przedszkoli, szkół, z którymi spędzaliśmy beztroskie lata dzieciństwa... Chociaż... Wielu z nich również wyjechało do rożnych krajów. I zastanawiająca jest jedna rzecz. Dlaczego relacje na odległość z innymi emigrantami mogą trwać, dlaczego nie ucina się ta nitka w przeciwieństwie do „przyjaźni”, które zostały w Polsce?

Dlaczego na każde 10 napisanych maili do znajomych w kraju otrzymuję może 3 zwrotne? Dlaczego są one jakieś takie suche, żeby nie powiedzieć „przyzwoite”, mało w nich emocji i ciepła, a przede wszystkim życzliwości? Jest jakiś dziwny wyścig szczurów i chęć pokazania, ze „mnie w Polsce bardzo dobrze”.
Cieszę się, że moim przyjaciołom się powodzi, chociaż nie mogę powiedzieć tego samego o nich.

Czy tracimy przyjaciół? A może zyskujemy przeświadczenie, że to nie była prawdziwa przyjaźń? Czy istnieje? Taka na dobre i na złe? Na pewno nie, jeżeli tobie jest dobrze a mnie źle. Przykre i okrutne, a jednak prawdziwe. I lepsza taka świadomość niż złudzenie, ze ktoś za Tobą tęskni w kraju.
Dlaczego panuje taka niechęć w stosunku do tych, którzy postarali się wziąć los w swoje ręce? Czy Ci ludzie wykazali się tchórzostwem, jak im się to zarzuca?
Wymaga przecież niewiarygodnej odwagi, by nagle przeciąć wszystko i zdecydować. Życie jest jedno, a czas płynie za szybko...

Kolejny zarzut: Zostawiliście rodzinę, matki tęsknią za wami, jak mogliście zostawić rodziców samym sobie na stare lata. Zabawne, że najgłośniej krzyczą ci, którzy rady sobie dać nie potrafią z zobowiązującym balastem swoich lat i marną sytuacją finansową. Czy status bycia dzieckiem swoich rodziców upoważnia ich do stałej pomocy materialnej, często ponad wszelkie granice przyzwoitości? Czy rodzicom nie należy się duma ze swojego dziecka, które zmuszone wprawdzie do wyjazdu i przebywające daleko, ale samodzielne, odważne, potrafi porozumieć się bez problemu za granicą? I jeszcze jest w stanie wspomóc rodziców na stare, ciężkie lata? Nie, no po co... Przecież jestem, wiec kochane pieniążki dajcie rodzice, bo mam ambicje i nie pojadę na zmywak za granicę. A prawda jest taka, ze wyjazd uczy pokory i nawet jeżeli twoja pierwsza czy druga praca to właśnie zmywak, to już trzecia jest na odpowiednim poziomie.  A wszystko zależy tylko od twoich własnych ambicji i chęci nauki.

Więc kiedy słyszę komentarze, że nieudacznicy, materialiści z nas, że tyramy jak angielskie pachołki, to szczerze mówiąc żal mi wszystkich, którzy tak piszą...
Bo my w przeciwieństwie do was siedzących wygodnie za piecem czy spódnicą mamusi mamy swoją godność i chcemy zawdzięczać sobie to, co wy zawsze zawdzięczać będziecie komuś innemu.

Fakt, tracimy wiele, ale cóż zyskalibyśmy zostając w kraju? Gdzie ci ustawieni od pokoleń nie pozwalają młodym i zdolnym rozwinąć skrzydeł? Gdzie wykształcony, rozumny człowiek musi żyć z miesiąca na miesiąc?

Kolejny zarzut, kolejny kamień – „zatracacie tożsamość narodową". Zamieniłeś karabin dziadka na brytyjski paszport... Tylko zapomnieliście dodać, że dziadek walczył o lepsze jutro i przede wszystkim godny byt. Nasi politycy już dawno sprzedali jego marzenia, a my mamy pamiętać... A tutaj, w Anglii czy Irlandii cenią nas za pracowitość, dokładność i chęć do pracy...

Słyszymy, że warto zostać, że nie może wiecznie być źle w tym naszym kraju, że trzeba iść na przekór i pod prąd... Tylko życie jest jedno i od nas samych zależy, czy za 10 lat będziemy Polakami pełnymi entuzjazmu, z doświadczeniem zawodowym zdobytym za granicą, czy zgarbionymi ludźmi, wypranymi z chęci życia, przytłoczonymi balastem kredytów i kłopotów finansowych.

I tak można w nieskończoność. I już od ładnych paru lat toczy się dialog. Pełen emocji i wzajemnych wyrzutów miedzy tymi, którzy oprócz ambicji i chęci życia mają w sobie odrobinę przedsiębiorczości, odwagi i umiejętności a tymi, którzy wolą po cichutku, ale jadowicie im tego zazdrościć.

P.Z.

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)
Przelewy pieniezne z Irlandii do Polski
Usługi (14.11.2017)
Zestaw wypoczynkowy Luxemburg
Sprzedam (14.11.2017)
Tlumacz przysiegly - Dublin i cala IRL
Drobne (08.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl