|
Dla tysiÄ™cy Polaków przyszedÅ‚ kiedyÅ› ten dzieÅ„... Zdecydowali siÄ™. Ustalili datÄ™. Powiedzieli znajomym i rodzinie. Zarezerwowali bilety i wyjechali. Co zostawili? Beznadziejny i Å›mieszny rzÄ…d, brak perspektyw. Pożegnali najbliższych, z którymi od tej pory bÄ™dÄ… utrzymywać staÅ‚y, ale niestety dosyć ograniczony kontakt. Niestety mogÄ… zapomnieć o towarzyskich spotkaniach w ulubionych knajpkach i kafejkach. Zdecydowali siÄ™ napisać dla siebie nowy rozdziaÅ‚ życia.
Nieważne czy kupili bilet powrotny, czy też na zawsze opuÅ›cili rodzinny kraj... TÄ™skniÄ… tak samo. Na wielu forach internetowych komentarze sÄ… peÅ‚ne szyderstwa. Ci, którzy zostali, o emigrantach piszÄ…: nieudacznicy, tchórze goniÄ…cy za pieniÄ…dzem, który w życiu nie jest najważniejszy...
Oto przykÅ‚ady. Z zachowaniem stylu i ortografii. Komentarz zaczerpniÄ™ty z artykuÅ‚u opublikowanego na Interii i zatytuÅ‚owanego „Same nieuki i nieroby wyjeżdżajÄ…”. „Nikt szanujÄ…cy siÄ™ nie wyjedzie pracować do Anglii w poniżeniu i bez rodziny ale co ma zrobić osoba z podstawowym wyksztaÅ‚ceniem albo kupionym wyższym?? Nic tylko upokażać siÄ™ w Anglii i przyjeżdżać do Polski i mówić jak tam jest cudnie i ile to funciaków na rÄ™kÄ™ zgarnia. Czysta żenada. Jedzcie sobie i nie wracajcie przynajmniej sami porzÄ…dni ludzie zostanÄ… a nie sprzedajczyki. Powodzenia w tej Anglii i nie wracajcie”.
I dla porównania odpowiedź internauty: „Mieszkam w Dublinie i nigdy nie pracowaÅ‚em na zmywaku. PrzerażajÄ… mnie ignoranci, którzy piszÄ… bzdury, jak to poniżam siÄ™ za granicÄ…. Mam dobrÄ… prace w swoim zawodzie za 650 euro/tydzieÅ„ i szkoda mi slow na gÅ‚upoty wszechpolaków jak to źle za granica. DoÅ›wiadczenie, które tu zdobyÅ‚em to jest coÅ› o czym mogÄ… tylko pomarzyć. Może kiedyÅ› wrócÄ™ do Polski jak tÄ™poli bÄ™dzie tam mniej. Ale na to szybko siÄ™ nie zanosi”.
Co ich gryzie? Tych, którzy zostali. ZÅ‚ość, zazdrość? Poczucie niższoÅ›ci i brak odwagi? W porzÄ…dku, przyznać należy, że pewna część spoÅ‚eczeÅ„stwa, która obecnie przebywa na Zielonej Wyspie nie przynosi chwaÅ‚y pozostaÅ‚ym rodakom. Czasami rzeczywiÅ›cie nawet lepiej nie przyznawać siÄ™ w autobusie, ze rozumie siÄ™ stek przekleÅ„stw, którymi miota kilku robotników bezczelnie trzymajÄ…cych nogi na siedzeniu. Ale czy w naszym piÄ™knym kraju sami nie macie czasami ochoty zÅ‚apać za coÅ› ciężkiego, by uciszyć bandÄ™ rozwydrzonych wyrostków?
RzeczywiÅ›cie nie zawsze jest różowo, kiedy na poczÄ…tku trzeba oszczÄ™dzać i zamiast markowych towarów z najwyższej póÅ‚ki przychodzi zadowolić siÄ™ czymÅ› gorszym. O tym nikt z ziejÄ…cych nienawiÅ›ciÄ… nie pisze. UznajÄ…c, że nam siÄ™ należy, że mamy to na wÅ‚asne życzenie. RozluźniajÄ… siÄ™ wieloletnie przyjaźnie, to też tracimy... Ludzi, którzy znajÄ… nas od najwczeÅ›niejszych lat, z którymi wspólnie chodziliÅ›my do przedszkoli, szkóÅ‚, z którymi spÄ™dzaliÅ›my beztroskie lata dzieciÅ„stwa... Chociaż... Wielu z nich również wyjechaÅ‚o do rożnych krajów. I zastanawiajÄ…ca jest jedna rzecz. Dlaczego relacje na odlegÅ‚ość z innymi emigrantami mogÄ… trwać, dlaczego nie ucina siÄ™ ta nitka w przeciwieÅ„stwie do „przyjaźni”, które zostaÅ‚y w Polsce?
Dlaczego na każde 10 napisanych maili do znajomych w kraju otrzymujÄ™ może 3 zwrotne? Dlaczego sÄ… one jakieÅ› takie suche, żeby nie powiedzieć „przyzwoite”, maÅ‚o w nich emocji i ciepÅ‚a, a przede wszystkim życzliwoÅ›ci? Jest jakiÅ› dziwny wyÅ›cig szczurów i chęć pokazania, ze „mnie w Polsce bardzo dobrze”. CieszÄ™ siÄ™, że moim przyjacioÅ‚om siÄ™ powodzi, chociaż nie mogÄ™ powiedzieć tego samego o nich.
Czy tracimy przyjacióÅ‚? A może zyskujemy przeÅ›wiadczenie, że to nie byÅ‚a prawdziwa przyjaźń? Czy istnieje? Taka na dobre i na zÅ‚e? Na pewno nie, jeżeli tobie jest dobrze a mnie źle. Przykre i okrutne, a jednak prawdziwe. I lepsza taka Å›wiadomość niż zÅ‚udzenie, ze ktoÅ› za TobÄ… tÄ™skni w kraju. Dlaczego panuje taka niechęć w stosunku do tych, którzy postarali siÄ™ wziąć los w swoje rÄ™ce? Czy Ci ludzie wykazali siÄ™ tchórzostwem, jak im siÄ™ to zarzuca? Wymaga przecież niewiarygodnej odwagi, by nagle przeciąć wszystko i zdecydować. Å»ycie jest jedno, a czas pÅ‚ynie za szybko...
Kolejny zarzut: ZostawiliÅ›cie rodzinÄ™, matki tÄ™skniÄ… za wami, jak mogliÅ›cie zostawić rodziców samym sobie na stare lata. Zabawne, że najgÅ‚oÅ›niej krzyczÄ… ci, którzy rady sobie dać nie potrafiÄ… z zobowiÄ…zujÄ…cym balastem swoich lat i marnÄ… sytuacjÄ… finansowÄ…. Czy status bycia dzieckiem swoich rodziców upoważnia ich do staÅ‚ej pomocy materialnej, czÄ™sto ponad wszelkie granice przyzwoitoÅ›ci? Czy rodzicom nie należy siÄ™ duma ze swojego dziecka, które zmuszone wprawdzie do wyjazdu i przebywajÄ…ce daleko, ale samodzielne, odważne, potrafi porozumieć siÄ™ bez problemu za granicÄ…? I jeszcze jest w stanie wspomóc rodziców na stare, ciężkie lata? Nie, no po co... Przecież jestem, wiec kochane pieniążki dajcie rodzice, bo mam ambicje i nie pojadÄ™ na zmywak za granicÄ™. A prawda jest taka, ze wyjazd uczy pokory i nawet jeżeli twoja pierwsza czy druga praca to wÅ‚aÅ›nie zmywak, to już trzecia jest na odpowiednim poziomie. A wszystko zależy tylko od twoich wÅ‚asnych ambicji i chÄ™ci nauki.
WiÄ™c kiedy sÅ‚yszÄ™ komentarze, że nieudacznicy, materialiÅ›ci z nas, że tyramy jak angielskie pachoÅ‚ki, to szczerze mówiÄ…c żal mi wszystkich, którzy tak piszÄ…... Bo my w przeciwieÅ„stwie do was siedzÄ…cych wygodnie za piecem czy spódnicÄ… mamusi mamy swojÄ… godność i chcemy zawdziÄ™czać sobie to, co wy zawsze zawdziÄ™czać bÄ™dziecie komuÅ› innemu. Fakt, tracimy wiele, ale cóż zyskalibyÅ›my zostajÄ…c w kraju? Gdzie ci ustawieni od pokoleÅ„ nie pozwalajÄ… mÅ‚odym i zdolnym rozwinąć skrzydeÅ‚? Gdzie wyksztaÅ‚cony, rozumny czÅ‚owiek musi żyć z miesiÄ…ca na miesiÄ…c? Kolejny zarzut, kolejny kamieÅ„ – „zatracacie tożsamość narodowÄ…". ZamieniÅ‚eÅ› karabin dziadka na brytyjski paszport... Tylko zapomnieliÅ›cie dodać, że dziadek walczyÅ‚ o lepsze jutro i przede wszystkim godny byt. Nasi politycy już dawno sprzedali jego marzenia, a my mamy pamiÄ™tać... A tutaj, w Anglii czy Irlandii ceniÄ… nas za pracowitość, dokÅ‚adność i chęć do pracy... SÅ‚yszymy, że warto zostać, że nie może wiecznie być źle w tym naszym kraju, że trzeba iść na przekór i pod prÄ…d... Tylko życie jest jedno i od nas samych zależy, czy za 10 lat bÄ™dziemy Polakami peÅ‚nymi entuzjazmu, z doÅ›wiadczeniem zawodowym zdobytym za granicÄ…, czy zgarbionymi ludźmi, wypranymi z chÄ™ci życia, przytÅ‚oczonymi balastem kredytów i kÅ‚opotów finansowych. I tak można w nieskoÅ„czoność. I już od Å‚adnych paru lat toczy siÄ™ dialog. PeÅ‚en emocji i wzajemnych wyrzutów miedzy tymi, którzy oprócz ambicji i chÄ™ci życia majÄ… w sobie odrobinÄ™ przedsiÄ™biorczoÅ›ci, odwagi i umiejÄ™tnoÅ›ci a tymi, którzy wolÄ… po cichutku, ale jadowicie im tego zazdroÅ›cić. P.Z. |