Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Szał w wielkim mieście
Szał w wielkim mieście E-mail


Jakiś czas temu rozpoczęły się letnie wyprzedaże. O ile w Polsce słowo „wyprzedaż” oznacza kilkuprocentową obniżkę cen, w Irlandii może być to nawet 70-procentowy upust. Tak więc najpierw ludzkość zbroi się w cash, a następnie rusza na podbój butików. To jest artykuł o modzie i o upodobaniach ogólnie. Pomimo tego, iż o gustach jakoby się nie dyskutuje...

Irlandię opanował szał tunik. Noszą je wszystkie kobiety i kobietki. W każdym wieku i w każdym rozmiarze. Nie przejmując się, iż wzorzyste materiały w krzykliwych kolorach potęgują efekt nadwagi i w rezultacie zamiast dodawać im urody, dodają im kilogramów.
Tuniki generalnie szyte są z bardzo cienkiego i w zasadzie dosyć lichego materiału, zbliżonego do bawełny. Odcinane pod dekoltem (ukazującym zdecydowanie za dużo), kończą się gdzieś w okolicy przed kolanem i nawet najpiękniej zbudowana pani wygląda jak w 7 miesiącu ciąży. Przypatrując się zauważyłam, że u noszących je kobiet idealnie ukrywają wałeczki tłuszczu i wszelkie tego typu draństwa.

Tutaj wszyscy wydają się hołdować zasadzie „duże jest piękne”. Skutkiem czego łatwiej jest znaleźć ubranie w rozmiarze 14 niż zwykłą, klasyczną „ósemkę”. Producenci odzieży jakby zawarli pakt z producentami fastfoodów. Im większe porcje serwuje McDonalds, tym większe sztuki wiszą na wieszakach. Dla jednej i dla drugiej branży nie ma zbyt grubego klienta.

Jak rozpoznać Polkę w tłumie? Złośliwi mówią, że po odrostach na włosach. Nie, nie prawda. Polkę rozpoznamy po tym, iż potrafi zachować umiar. Jeżeli makijaż, to nie na zasadzie zielonego, pawiego oka i ust koralu w kolorze czerwieni. Fakt, iż w Irlandii malują się nawet dzieci nikogo nie dziwi i nie irytuje. I tak na przyklad możemy zobaczyć 10-letnią dziewczynkę w barwach wojennych na pucołowatej twarzyczce. Ponieważ natura wyposażyła Irlandki w ładną, czystą, ale jednak dość bladą cerę, ratują się jak mogą. Z braku słońca wybierają albo podkład, albo samoopalacz. Jednego i drugiego używają w nadmiarze, skutkiem czego są rozmazane w odcieniu brązu lub w intensywnym pomarańczu. Kolczyki u Polki to nie plastikowe kola wyciągające płatki uszu niemalże do ramion. Paznokcie? Estetyczne. Nie sztuczne, kupowane za 4.99 euro plastikowe tipsy. Jeżeli już, to fachowe, robione profesjonalnie.

Buty. Większość Irlandek nosi płaskie, dziwnie dziecinne balerinki, które szczerze mówiąc nie wyglądają ani efektownie, ani elegancko. Szczególnie do pomarańczowej skóry na nogach. Polka założy je tylko w ostateczności, preferując na co dzień dwa rodzaje butków. Sportowe adidaski, eleganckie czółenka lub klapki.

Czego zazdroszczę irlandzkim dziewczynom? Pięknych włosów. Nieważne czy rude, czy blond, czy farbowane, czy w naturalnym kolorze. Zawsze lśniące, zdrowe, gęste. Bez wyjątku. Być może to wpływ klimatu? Może po kilku latach pobytu też będę takie miała? :-)
Tubylcy uwielbiają tatuaże. Kolorowe, czarne, duże i małe. mają je wszyscy i nie dumnie prezentują na wypiętym biuście. Nie, to nie błąd w pisowni. Słowo „biust” jest jak najbardziej zamierzone. Sama doświadczyłam szoku, kiedy ujrzałam dwa aniołki. Po jednym na każdej piersi koleżanki z pracy. Dodam, iż firma jest duża i znana, a koleżanka dość już wiekowa. Tatuaże w tym miejscu symbolizują dwójkę odchowanych i „odkarmionych” dzieci. Owe aniołki kiedyś może i atrakcyjne, wraz z wiekiem... Mhm... Podłoża, na którym zostały wydziergane, straciły nieco barwy i elastyczność... Ale ich właścicielka jakby nigdy nic prezentuje je chętnie, odziana właśnie w... O zgrozo, przyciasną tunikę!

Po czym jeszcze rozpoznać rodaka? Po zachowaniu na stołówce. Nigdy nie zje chleba z chipsami, ani frytek polanych obficie octem. Na obiad wybierze pizzę albo ziemniaki. Irlandczyk weźmie pizzę i ziemniaki. A co najważniejsze i co przyznają sami Irlandczycy? My (Polacy) wyglądamy zadziwiająco młodo w porównianiu z nimi samymi. Może to kwestia zdrowego, polskiego sposobu odżywiania się, może to geny, a może po prostu potrafimy dbać o siebie bardziej niż wyspiarze? Nie po raz pierwszy sprawdza się przysłowie, że „co za dużo, to niezdrowo”.

Szannya

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl