|
Nie wiem, czy emigracja jest jakÄ…Å› receptÄ…, ale czasem zazdroszczÄ™ tym odważnym, którzy postawili wszystko na jednÄ… kartÄ™ – mówi Adam PrzegaliÅ„ski, dziennikarz i pisarz, autor powieÅ›ci Jutro wyjeżdżam do Laponii.

Twoja historia jest doÅ›wiadczeniem trudu radzenia sobie z rzeczywistoÅ›ciÄ…. Bohaterowie Laponii spokój osiÄ…gajÄ… dopiero po podjÄ™ciu decyzji o wyjeździe z Polski. Uważasz, że nadziei na dobre życie szukać należy poza naszym krajem? Å»e ludziom z naszego pokolenia jest trudniej zapewnić sobie godne życie?
Nie ma jednej odpowiedzi na te pytania. Moi bohaterowie wcale nie osiÄ…gajÄ… spokoju w Nowym Jorku czy Montevideo. Owszem, podróż i spotkania z ludźmi sÄ… dla nich wartoÅ›ciÄ… samÄ… w sobie, ale majÄ… też swoje blizny, o których nikt inny nie wie. Ja sam, jak byÅ‚em w Urugwaju (ponad 4 lata, zaczÄ…Å‚em tam studia dziennikarskie) poczuÅ‚em smak życia za granicÄ… i myÅ›lÄ™, że samotność wszÄ™dzie smakuje podobnie. Czy nam jako pokoleniu 30-latków jest trudniej? MyÅ›lÄ™, że nie. PowinniÅ›my siÄ™ cieszyć, że nie urodziliÅ›my siÄ™ w PRL-u. Teraz jednak jest wiÄ™cej możliwoÅ›ci, można podróżować, ale jednoczeÅ›nie żyjemy w jakimÅ› wielkim hipermarkecie, wypranym ze Å›wieżych idei – z ambitnej kultury w mediach zostaÅ‚y żywe kultury bakterii w jogurtach. Przybywa „bezdomnych” – ludzi, którzy nie odnajdujÄ… siÄ™ we wszechogarniajÄ…cej gonitwie za pieniÄ™dzmi i konsumpcji. Tacy sÄ… bohaterowie mojej powieÅ›ci. Polska to kraj fikcji, fasady – niby jesteÅ›my w Unii, ale tak naprawdÄ™ żyjemy jak obywatele drugiej kategorii wedÅ‚ug zasady „byle do pierwszego, byle spÅ‚acić ratÄ™ kredytu”. Nie wiem, czy emigracja jest jakÄ…Å› receptÄ…, ale czasem zazdroszczÄ™ tym odważnym, którzy postawili wszystko na jednÄ… kartÄ™.
Ty w przeciwieÅ„stwie do swoich bohaterów nie wyjechaÅ‚eÅ›, mieszkasz i pracujesz w Warszawie. Czujesz siÄ™ szczęściarzem, że nie musiaÅ‚eÅ› wyjeżdżać za chlebem czy może czujesz siÄ™ – jak Twoi bohaterzy – wystawiony na próbÄ™?
Tak, polska rzeczywistość może czÅ‚owieka przeczoÅ‚gać, ale dziÄ™ki temu bywa też inspirujÄ…ca. WÅ‚aÅ›nie wykaÅ„czam mieszkanie na warszawskim Targówku i szczerze mówiÄ…c czasem szlag mnie trafia, gdy widzÄ™ realia rodem z serialu „Alternatywy 4” i robotników, moich rodaków, którzy poza pieniÄ™dzmi majÄ… wszystko gdzieÅ›. Czasem czujÄ™ siÄ™ w Polsce skazany na te, a nie inne okolicznoÅ›ci - za dużo u nas zwykÅ‚ego chamstwa i hipokryzji i nie lubi siÄ™ tych, którzy gÅ‚oÅ›no o tym mówiÄ…. Natomiast osobiÅ›cie jestem zadowolony z tego, że pracujÄ™ w zawodzie, udaÅ‚o mi siÄ™ opublikować książkÄ™ i dziÄ™ki temu koÅ„czÄ™ drugÄ… powieść pod roboczym tytuÅ‚em PajÄ™czarze. To jest dla mnie bardzo ważne, to jest odskocznia.
Na ile identyfikujesz siÄ™ ze swoimi bohaterami? Oni też próbujÄ… pisać, chodzÄ… tymi ulicami, co Ty, sÄ… w podobnym wieku. Czujesz, że sprawdza siÄ™ teoria mówiÄ…ca, że pierwsza książka jest rozliczeniem ze swoim życiem?
Na pewno sÄ… w tej książce wÄ…tki autobiograficzne, ale sÄ… też historie zasÅ‚yszane. DbaÅ‚em o to, żeby byÅ‚y jak najbardziej autentyczne. To samo dotyczy opisywanych miejsc: Falenicy, Otwocka, Warszawy. Moi bohaterowie sÄ… mi bliscy, ale od pewnego momentu postaci zaczynajÄ… żyć wÅ‚asnym życiem – dlatego wÅ‚aÅ›nie opowiadanie historii jest tak ekscytujÄ…ce. To przeciÄ™tni warszawiacy, których można zobaczyć na przystankach, jak na coÅ› czekajÄ…, czegoÅ› wypatrujÄ….
Adam, Twoja książka jest mocno osadzona w kontekście społecznym. Nie uważasz, że takie zaangażowanie może być szkodliwe dla pisania?
Na pewno za dużo socjologii czy zaangażowania może zaszkodzić dobrej literaturze. Trudno jednak „wyciąć” ludzi z tÅ‚a, w jakim siÄ™ znaleźli. Tak jak mówiÅ‚em, polska rzeczywistość jest siermiężna i w szerszym planie zawsze wkrada siÄ™ w kadr. ZależaÅ‚o mi, żeby moje postaci nie byÅ‚y rodem z serialu TVP albo komedii romantycznej, tylko żeby mogÅ‚y też mówić o smrodzie Dworca Centralnego, absurdach i polskich upiorach. A one nigdy nie Å›piÄ….
Tropisz przeszÅ‚ość miejsc, w których żyjesz i w których żyjÄ… Twoi bohaterowie. Ta przeszÅ‚ość CiÄ™ inspiruje i mocniej trzyma w Twoim otoczeniu czy jest od niego odskoczniÄ…?
I jedno, i drugie. InteresujÄ… mnie pamięć i czas – jak chyba każdego, kto pisze. Historia to jest takie magiczne pudÅ‚o, w którym kryjÄ… siÄ™ mniejsze pudeÅ‚ka z ludźmi, ich zdjÄ™cia, wspomnienia. Im wiÄ™cej czytam o historii Falenicy, Otwocka, tym bardziej brakuje mi wielokulturowych, przedwojennych miasteczek. Np. mijam kamienie poÅ›wiÄ™cone zagÅ‚adzie Å»ydów czy kirkut w Otwocku i utrata, przemijanie, zapomnienie stajÄ… siÄ™ namacalne, dotkliwe. Taki Otwock przed wojnÄ… byÅ‚ uzdrowiskiem, które rozkwitaÅ‚o i przyciÄ…gaÅ‚o ludzi – po wojnie to gdzieÅ› przepadÅ‚o. Szkoda, że nie dba siÄ™ za bardzo o spuÅ›ciznÄ™ i pamięć, zaÅ›mieca siÄ™ przestrzeÅ„ dosÅ‚ownie i w przenoÅ›ni.
Dlaczego Warszawa w Twojej powieści jest tak kaleka? Dla wielu to ziemia obiecana. Jej okaleczenie to ciągle skutek wojny? Dlatego wracasz pamięcią do otwockiego getta, by nazywając tamtą traumę radzić sobie z jej skutkami obecnymi?
Do historii getta dotarÅ‚em dziÄ™ki książkom, gÅ‚ównie Spowiedzi Calka Perechodnika. Otwockie getto byÅ‚o drugim pod wzglÄ™dem wielkoÅ›ci w rejonie warszawskim. W Warszawie prawie na każdej ulicy sÄ… tablice pamiÄ…tkowe. To miasto-cmentarz, miasto-duchów i o tym nie da siÄ™ zapomnieć. PrzeszÅ‚ość spotyka siÄ™ z teraźniejszoÅ›ciÄ…. Moi dziadkowie walczyli w Powstaniu, babcia opowiadaÅ‚a mi wiele ciekawych historii z tamtych czasów – byÅ‚a łączniczkÄ…, przeżyÅ‚a Pawiak, bo znaÅ‚a dobrze niemiecki.
Jak to jest być debiutującym pisarzem w Polsce?
Ufff. Najpierw radość, potem dużo rozczarowania i „kocie Å‚by”, kuksaÅ„ce ze wszystkich stron, bo dla debiutantów nie ma taryfy ulgowej (przynajmniej u niektórych krytyków). Inaczej to sobie wyobrażaÅ‚em, ale widocznie w życiu trzeba wszystkiego doÅ›wiadczyć. Ale nie myÅ›lÄ™ o tym, chcÄ™ pisać i tyle. Reszta jest w sumie nieważna. Literatura to „wyÅ›cig garbusów”, jak pisaÅ‚ MiÅ‚osz, nie jakaÅ› tam lanserka warszawsko-medialna. W koÅ„cu chodzi o to, żeby zajrzeć w siebie głębiej i skupić siÄ™ na tym, co ważne, co boli. A to nigdy nie jest Å‚atwe i przyjemne. Ale usÅ‚yszaÅ‚em też sporo ciepÅ‚ych sÅ‚ów o książce.
Rozmawiała: Marta Buszko
www.PolskiExpress.ie
|