Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Wiadomości arrow Wiadomości arrow Tutaj się nie pali
Tutaj się nie pali E-mail


Czy w tym roku dołączymy do grupy państw, w których obowiązuje zakaz palenia w miejscach publicznych?

Każdego roku na skutek biernego palenia papierosów umiera w krajach Unii Europejskiej około 80 tys. osób. W Polsce liczba ta wynosi 8 tys. Nie dziwią więc coraz bardziej zaostrzane przepisy dotyczące palenia w miejscach publicznych.


W październiku 2008 r. polskie media informowały, że rząd, bez specjalnego rozgłosu i przy poparciu wszystkich partii, rozpoczął pracę nad projektem zaostrzającym zakaz palenia. Nowe przepisy miałyby wejść w życie już w roku bieżącym.

Całkowity zakaz palenia obowiązywałby we wszystkich miejscach użyteczności publicznej, takich jak: zakłady opieki zdrowotnej, szkoły, obiekty kultury i wypoczynku, środki transportu publicznego, przystanki autobusowe, dworce, lotniska, a także samochody, jeśli znajduje się w nich dziecko w wieku do 13 lat.

Przede wszystkim jednak palenie zabronione byłoby w miejscach pracy, w pubach oraz restauracjach. W tego typu punktach palić można byłoby jedynie w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu, w którym zainstalowane byłyby filtry powietrza. Za złamanie nowych przepisów właściciel danego lokalu miałby ponieść karę w wysokości do 20 tys. zł.

Jeśli polski rząd nie przyjmie opracowywanego projektu, zakaz palenia najprawdopodobniej wprowadzą za niego urzędnicy Komisji Europejskiej. Unijny komisarz ds. społecznych i zatrudnienia Vladimir Szpidla jest bowiem za wprowadzeniem zakazu palenia obowiązującego we wszystkich miejscach pracy, w tym w barach i restauracjach, we wszystkich państwach członkowskich Unii. Celem nowych przepisów miałoby być zagwarantowanie takiej samej ochrony wszystkim pracownikom bez względu na sektor, w którym się pracuje.

Komisja Europejska jednak dopiero przymierza się do rozpoczęcia konsultacji z pracodawcami i związkami zawodowymi, a jeśli zdecyduje się na zaproponowanie unijnego zakazu, nastąpi to nie wcześniej niż w następnej kadencji KE, a więc w drugiej połowie 2009 roku.

Kontrowersje

Zgodnie z obowiązującą w Polsce od 1995 roku „Ustawą o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych”, zakaz palenia tytoniu obowiązuje m.in. w szkołach, zakładach pracy czy obiektach użyteczności publicznej. Natomiast w większości pubów i restauracji palić nie można tylko w wydzielonych miejscach.

W praktyce jednak często wygląda to tak, że miejsca dla niepalących bezpośrednio sąsiadują z pomieszczeniami, w których od dymu jest aż siwo. Niejednokrotnie fikcyjny jest także zakaz palenia w miejscach pracy. Bywa, że „całkowity zakaz” palenia tytoniu sprowadza się do tego, że w urzędach czy biurach pozbawionych palarni, papierosy pali się w toaletach lub kuchni.

„To jest po prostu niesprawiedliwe. Rozumiem, że ktoś nie chce wdychać dymu, ale osoby palące powinny mieć prawo do spalenia papierosa w normalnych warunkach. Teraz to wygląda tak, że chowamy się po kątach, bo przecież oficjalnie w budynku nie wolno palić” – mówi Katarzyna Liebrecht, pracowniczka jednej z warszawskich firm wydawniczych. Co palacze zrobią, gdy całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych wejdzie w życie? „Nie wiem. Jedyne co pozostanie, to pewnie dostosowanie się do przepisów, ale na pewno nie zrobię tego z przyjemnością. ” – mówi Katarzyna.

Są oczywiście i tacy, którzy z proponowanych zmian bardzo się cieszą. „Sam nie palę już od ponad 9 lat i siedzenie w zadymionym klubie nie sprawia mi przyjemności. W dodatku nie ma zbyt wielu lokali, w których sale dla niepalących są naprawdę wolne od dymu, dlatego po każdej wizycie w pubie wszystkie moje ubranie po prostu śmierdzą. Jeśli zakaz wejdzie w życie, na pewno będzie lepiej.

Palacze trochę będą narzekać, ale pewnie po dwóch miesiącach wszystko się unormuje i przyzwyczają się do wychodzenia na zewnątrz” – twierdzi Sławomir Poziomek z Poznania. Reakcja restauratorów na proponowane zmiany jest również mieszana. Damian Rosik, z łódzkiego pubu „Biblioteka”, przyznaje, że dla klientów ich lokalu zakaz palenia może być dużym problemem. „Do tej pory Biblioteka właściwie słynęła z tego, że pali się tu tyle, że w powietrzu można zawiesić siekierę. Trudno powiedzieć co będzie po wprowadzeniu zakazu. Ruch na pewno się zmniejszy, ale o ile, to tego na razie chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć. Poza tym nie wyobrażam sobie, by krnąbrnym Polakom zakazywać palenia tam, gdzie na to mają ochotę” – zauważa Rosik.

Zakazy

W jego opinii, przynajmniej w początkowej fazie, ewentualny zakaz palenia w miejscach publicznych będzie trudny do zrealizowania. Rosik twierdzi także, że nowe przepisy mogą powodować również inne kłopoty. „W naszym lokalu do tej pory nie potrzebowaliśmy ochrony, ale kto wie co będzie w przyszłości. Jeśli klient będzie chciał wyjść na papierosa z piwem, ktoś będzie musiał pilnować porządku na ulicy.” Podobnego zdania jest także Remigiusz Angowski z pubu „Barani Łeb” w Toruniu: „Trzeba poczekać na konkretne decyzje. Nie mam pojęcia jak ewentualny zakaz palenia odbije się na ruchu. Nie wiem też, jak taki zakaz miałby dokładnie wyglądać. Wydaje mi się jednak, że nie będzie tak źle, skoro przepisy mają być identyczne w całej Europie.” – uważa Angowski.

Do wprowadzenia rygorystycznych przepisów spokojnie natomiast podchodzi Tomasz Zajcher z kawiarni „U Przyjaciół” w Poznaniu: „Nie martwię się tym, bo u nas zakaz palenia obowiązuje od samego początku naszej działalności, czyli już od 6 lat. Był to nasz świadomy wybór. Nie wyobrażam sobie, bym w tym okresie pracował w swoistej wędzarni. Być może ze względu na zakaz mamy 50 proc. mniej klientów, ale na to się właśnie zdecydowaliśmy i nie żałujemy. Z drugiej strony wiem, iż wiele osób odwiedza nasz lokal właśnie dlatego, że tu się nie pali” – mówi.

W Europie całkowity zakaz palenia papierosów w miejscach pracy, w tym także w pubach, barach czy restauracjach, obowiązuje już w 12 krajach. Pierwszym krajem, w którym wprowadzono tak rygorystyczne przepisy była Irlandia. Zakaz obowiązuje tu od marca 2004 roku. Jak pokazują badania opinii publicznej, nowe prawo cieszy się poparciem 93 proc. Irlandczyków.

Wprowadzenie zakazu nie odbiło się negatywnie na frekwencji w lokalach i nie spowodowało strat finansowych w tym sektorze gospodarki. Kierownictwo wielu tradycyjnych pubów irlandzkich, które serwują również jedzenie, zauważyło, iż po zniknięciu dymu papierosowego z lokali, więcej klientów obok popularnej pinty piwa zaczęło również korzystać z ich usług kulinarnych.

Polski Herald, wyd. 14 stycznia 2009

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Stół Gucci
Sprzedam (16.01.2018)
Sprzatanie aparatamentow booking
Usługi (16.01.2018)
Kanapa Lisa
Sprzedam (09.01.2018)
Polskie Centrum Odszkodowań - Twój partner w każdym wypadku
Usługi (08.01.2018)
Kanapa Nevada
Sprzedam (02.01.2018)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl