Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Psycholog dla emigranta?
Psycholog dla emigranta? E-mail


Nie są tu po to, by rozwiązywać nasze kłopoty. Nie powiedzą nam, kim powinniśmy być. Nie załatają szczelin w gmachu naszych związków. Całą tę pracę będziemy musieli wykonać sami. Po co więc emigrantom polscy psychologowie?


Przecież wszyscy przyjechaliśmy tutaj po sukces. Sukces, mierzony zdobytym doświadczeniem, rosnącym stanem konta, lepszą znajomością języka angielskiego, spełnieniem marzeń. Minęły już czasy, kiedy emigranci przeżywali pierwsze rozczarowania jeszcze na lotnisku, gdzie nikt nie czekał na nich, oferując pracę „od ręki”. Zmieniły się nasze oczekiwania wobec emigracyjnego życia, ale zmienił się i kaliber porażek: okazuje się, że mozolne dorabianie się w pracy poniżej stopniowo podcina nam skrzydła dawnych ambicji, oszczędne życie wywołuje agresję wobec tych, którzy odkładać nie chcą lub nie muszą, pozostawiona w kraju rodzina bez zbędnych ceregieli traktuje nas jak hojnego sponsora, a z bliską osobą wieczorem nie potrafimy zamienić już nawet trzech zdań.

Różnie układają się scenariusze emigrantów, różnie się też kończą, a stres życia w obcym kraju dotyka równie często wysoko wykwalifikowanych pracowników umysłowych, jak i pomocników w pubie. Jak poradzić sobie z trudnościami, kiedy wokół nas brakuje przyjaciół czy najbliższej rodziny? Dlaczego tak trudno przyznać nam się do kłopotów, próbując na siłę utrzymać fasadę szczęśliwego życia przed tymi w Polsce, i tymi tutaj? Wreszcie, kiedy powinna zapalić nam się w głowie czerwona lampka, która skłonić nas powinna do wizyty u specjalisty?

Z emigracji na kozetkę?

Mieszkający na emigracji ludzie ani mniej, ani bardziej potrzebują pomocy psychologa niż ci, pozostający w kraju. Ale to właśnie emigracyjny stres może w nas wyzwolić stany, które być może, niezauważone, spałyby cicho w naszych głowach w bezpiecznych ścianach znanego świata.

„Do Poradni przychodzą ludzie, którzy pewnie nie przyszliby do psychologa w Polsce” – tłumaczy Zuzanna Żelazny, jedna z psycholożek z Poradni Psychologicznej Dublin (PPD). „W kraju często byliby zbyt zajęci pracą, zarabianiem na życie, by zająć się swoimi problemami”. Co więc sprawia, że mieszkający w Dublinie, Edynburgu czy Londynie Polacy nagle stawiają sobie poważne pytania o sens dalszego życia, podejmują paniczne próby naprawy walącego się związku czy postanawiają stawić czoła upiorom z przeszłości?



„Nagle okazuje się, że nie mamy nikogo, z kim moglibyśmy podzielić się narastającymi w nas frustracjami. Nie mamy wsparcia od rodziny, przyjaciół, znajomym wstyd się przyznać” – wymienia Marta Korpak, również współpracująca z PPD, obecnie mieszka w Szwecji. „Ale przede wszystkim, nagle mamy czas, by nad tym wszystkim pomyśleć, nie musimy martwić się już tyle o rachunki i czy nam wystarczy do pierwszego. Paradoksalnie, pomaga też rozłąka – znacznie więcej widać z oddalenia” – mówi. Nie bez znaczenia okazuje się również czynnik finansowy – w Polsce wizyty u psychologa wciąż odbierane są jako fanaberie bogatych, tymczasem na konsultację w cenie 20 euro pozwolić sobie może chyba każdy.

Ale czy emigranci mają więcej problemów natury psychologicznej niż ich współbracia w kraju? „Nie – mówi z przekonaniem Krystian Fikert, założyciel i dyrektor Poradni. – Ale byłbym skłonny postawić hipotezę, iż u ludzi o osobowości podatnej na tego typu zaburzenia, stres może wywołać trudności w funkcjonowaniu”. Osoba taka może inaczej reagować na codzienne trudności, ma mniejszą grupę wsparcia, budowanie wszystkiego od początku może wywoływać frustracje. „Do lekarzy często trafiają tutaj pacjenci z objawami psychosomatycznymi (np. bóle głowy, kłopoty z jedzeniem), a tymczasem to właśnie objawy głębszych chorób, choćby depresji czy uzależnień” – mówi.

Rozwiązywanie związków

„Gdybyśmy nie przyjechali do Irlandii, wszystko byłoby w porządku” – żali się trzydziestokilkuletni Bartek. Z żoną, poślubioną cztery lata temu w Polsce, są już tutaj prawie trzeci rok. A raczej: jest on i jest ona, bowiem – choć mieszkają jeszcze razem – ich wspólne życie od dawna nie przypomina małżeńskiej sielanki. „Ona miała ciągle pretensje o to, że za mało zarabiam i nie stać nas na życie, jakie wiodą jej koleżanki z pracy. A mnie przestało się podobać, że zamiast wieczorem wracać do domu, zaczęła większość czasu spędzać na kursach hiszpańskiego, salsy i chodzeniu na wszystkie możliwe wernisaże. Jeszcze pół roku temu rozmawialiśmy o dziecku, ale ostatnio nie rozmawiamy już o niczym, co nie dotyczy listy zakupów czy porządków w domu...” – kończy smutno.

Jedni mówią, że wyjazd sprzyja rozpadom związków. Inni dodają, że głównie tych, które i tak by się rozpadły, gdyby nie sklejały ich na siłę wspólne kredyty, strach przed życiem w pojedynkę, finansowe uzależnienie (zwłaszcza kobiet) i presja społeczna. Tymczasem na nowej ziemi łatwiej wszystko zacząć od początku. Tym bardziej wówczas, gdy okazuje się, że niewiele nas właściwie już łączy. „Pracując i zarabiając, mamy tutaj luksus realizowania siebie i swoich potrzeb” – tłumaczy Krystian Fikert. – „Często jednak pojawiają się problemy w komunikowaniu naszych oczekiwań wobec partnera, ów niekoniecznie potrafi im sprostać, a w nas narasta frustracja”. Psycholog prowadzi porady dla par, również w poradniach przykościelnych działają takowe sesje. Oczywiście dla tych, którzy związek chcą jeszcze ratować. Emigracja okazuje się swoistym katalizatorem, który obnaża silne i słabe strony naszej relacji.. „Łatwiej też uwolnić się od toksycznych partnerów” – dodaje Marta Korpak.

Bagaż z Polski

Narastająca frustracja, stany depresyjne, problemy partnerskie – to najczęściej wymieniane przez psychologów z PPD powody wizyt w Poradni. Ale pewien margines spraw stanowią również schorzenia bardziej poważne. „W swojej praktyce miałem kilku pacjentów z myślami samobójczymi” – mówi dyrektor placówki. „Ale te pojawiały się u nich już dużo wcześniej, często jeszcze w Polsce”. Pacjenci z zaburzeniami osobowości, syndromem Dorosłych Dzieci Alkoholika (DDA), agresywni, mający skłonności sado-masochistyczne czy uzależnieni od alkoholu, narkotyków czy hazardu w siedzibie Poradni korzystać mogą z terapii oraz – planowanych już na styczeń – grup wsparcia. Leczenie takich osób często jest długotrwałe, ale ułatwiony dostęp do pomocy psychologicznej być może jest skuteczniejszy, niźli byłby w Polsce. Tutaj wciąż bowiem mamy większe poczucie anonimowości, a i społeczne nastawienie do tej dziedziny medycyny jest mniej naznaczone stygmą.

Teraz ja!

Jeżeli czytając ten tekst, drogi czytelniku, doszedłeś do wniosku, że w zasadzie wszystkie przytoczone problemy są ci raczej obce i pomoc psychologa nie jest ci potrzebna, mam dla ciebie niespodziankę: mylisz się! Albowiem, jak się okazuje, wizytę w Poradni Psychologicznej Dublin zaplanować mogą (ba! powinni) także ci, którym wydaje się, że z ich życiem emocjonalnym i osobowościowym wszystko w porządku. Bynajmniej jednak nie po to, by na siłę doszukiwać się kompleksu Edypa czy symptomów depresji dwubiegunowej.

Dublińska Poradnia w swojej ofercie, oprócz doraźnej pomocy, ma również szereg szkoleń i warsztatów, których głównym zadaniem jest ... samorozwój, odkrycie własnych zalet i zdobycie motywacji do osiągania celów. „Warsztaty są dla wszystkich” – zachęca Zuzanna Żelazny, prowadząca wespół z Martą Korpak już trzecią edycję kursów. Wśród 1- i 2-dniowych szkoleń możemy nauczyć się jak osiągać cele, jak wzmocnić własną samoocenę, jak obudzić w sobie radość, czy też poznamy techniki relaksacyjne. „Warsztaty  pozwalają na zrzucenie masek i ograniczeń, na odkrycie najbardziej odpowiadających nam sposobów relaksu. Dają przestrzeń do tego, by poczuć się znowu swobodnie, by zrobić coś szalonego i głupiego. Tym bardziej jeśli psycholog mówi, że boksowanie poduszek, skakanie i robienie min jest dla nas dobre i  zdrowe” – śmieje się Zuzanna. Zapisy na najbliższe kursy, poświęcone sukcesowi (23.XI) i wzmocnieniu poczucia własnej wartości (29-30.XI) trwają. 

Warto odwiedzić psychologa, jeśli obserwujesz u siebie któreś z zachowań, powtarzających się lub trwających od dłuższego czasu:

- objawy psychosomatyczne (bóle głowy, napięcie mięśni, zgrzytanie zębami, nudności, biegunka etc.);
- kłopoty ze snem; męczące sny, stan napięcia po przebudzeniu się;
- nie widzę celu dalszego życia, rozwoju;
- obniżone poczucie własnej wartości;
- tiki nerwowe;
- trudności i lęki w kontaktach z ludźmi;
- zaburzenia seksualne;
- niemożność „dogadania się” z najbliższymi;
- napady agresji, niekontrolowanej złości;
- uzależnienia;
- obsesyjne myśli;
- myśli samobójcze.
______________________________

ADRESY PPD - The Psychological Centre:

- Dublin South Psychological Services for Immigrants (DSPSI),
Chelmsford House, Chelmsford Road 1, Ranelagh, Dublin 6
(Czynne 7 dni w tygodniu)
* Bezpłatne sesje psychologiczne dla osób o bardzo niskich dochodach: pon-pt, godz. 10:00 a 16:00
- Dublin North Psychological Services for Immigrants (DNPSI)
41 Upper Gardiner Street,
Dublin 1
(Czynne 4 dni w tygodniu)
- Limerick Psychological Services for Immigrants (LPSI)
Stonehaven Psychotherapy Centre
2 Quin Street
Limerick
- Kildare Psychological Services for Immigrants (KPSI)
Jigginstown Commercial Centre
Kildare Community Partnership
Old Limerick Road,
Naas, Co. Kildare

Grupy terapeutyczne:
Od dnia 24 stycznia 2009 ruszają dwie grupy terapeutyczne:
- dla osób z fobią społeczną
- dla osób z syndromem DDA

Planowany termin zakończenia grup: 30 maj 2009 (10 sesji grupowych).

Więcej informacji pod adresem email ThePPD:

Zapisy do dnia 20 grudnia 2008. Psychoterapeuta prowadzący: Krystian Fikert. Zapisy: .

Jednocześnie informujemy o naborze do dwóch grup terapeutycznych: dla osób uzależnionych od alkoholu, oraz dla osób uzależnionych od narkotyków. Uczestnictwo w grupach będzie bezpłatne.

Dane kontaktowe:
Email:
Web: http://theppd.org/ lub http://theppd.eu/
Telefon: 01 443 3961
Komórka: 085 781 0747
Skype: theppd

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl