Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow U siebie obcy
U siebie obcy E-mail


"Kto raz wyjechał, nigdy już nie wróci"...

Słowa, obrazy, dźwięki krążą między pojedynczymi ludźmi i całymi ich pokoleniami. Pojawiają się nowe języki komunikacji (sms – na przykład). Mieszają się zastane i znieruchomiałe kultury: wioska w Donegalu gości-pracowników ze wschodniej strony Europy, serwując im w pubie holenderskie czy duńskie piwo, greckie brandy i czesko-portugalskie piłkarskie zmagania na plazmowym ekranie.

Jednego dnia dzięki mediom elektronicznym wtłaczane są w nas większe porcje informacji niż ludzie ze średniowiecza otrzymywali przez całe życie. Strumień informacji sprawia, że świat jest płynny. Gęstniejąca sieć kontaktów i wiadomości czyni globalną wioskę coraz mniejszą. Daje to poznanie wielu zwyczajów, systemów i ludzkich mikrokosmosów. Uczestnicy tego festiwalu kultur wydają się ubogaceni. Jednak więcej widzieć i przeżyć, nie zawsze oznacza wieść lepsze, pełniejsze życie. Bogactwo konstelacji kalejdoskopu ma ten minus, że potrafi zakręcić w głowie. Kiedy wyborów i możliwości jest coraz więcej, tym trudniej o spójną tożsamość.

Nie chcę namawiać do wąskiej i identyfikacji z jednolitym stylem życia. Chcę jednak sam siebie zapytać o pozycję własnego ja. Na myśl przychodzi mi jedna z opowieści pierwotnych dla Europy. Rzecz dzieje się dawno, w mitycznych czasach bliskich Grekom. Odyseusz (pierwszy emigrant?) usiłuje wrócić do domu. Mityczna podróż do rodzimej Itaki prowadzi bohatera przez kolejne doświadczenia: pułapki i miłe niespodzianki. Sam moment powrotu do opuszczonego dawno domu nie jest wcale łatwy. Nie ma tam już dawnego porządku i uczucia. Mała ojczyzna Odyseusza zmieniła się. On sam stał się inny. Świat, jego różnorodność, bezdomność, podróż odmieniły wędrowca bezpowrotnie. W drodze do rodzinnych stron wcale nie czuć pośpiechu.

Dzisiejsi migranci spotykają podobne wyzwania. Niekiedy wrócić jest łatwo. Dotyczy to podróżników. Odróżniają się tym, że zaplanowali wyjazd i powrót. Część z nich to turyści, inni po prostu pracują w nieustannym ruchu, jeszcze inni zabłąkali się przypadkowo, dołączywszy do jakieś pielgrzymkowej czy sportowej grupy.

Nie wszyscy przybysze są jednak w podróży. Spora część z nich wyjechała na dłużej. Powrót jest gdzieś założony, ale wpierw trzeba wypełnić misję. Jeśli nawet się uda, to droga powrotu niekoniecznie stoi otworem. Przecież pojawia się nowa misja, potem kolejna i jeszcze jedna. Inni prowadzą eksperymenty. Jadą na chwilę, aby zobaczyć, spróbować życia w innym miejscu i zdecydować. Ktoś decyduje o powrocie już po tygodniu, drugi po 5 latach, trzeci nigdy.

Niektórzy z przybyszów to zdobywcy. Niczym osiedleńcy z westernów przemierzają Dziki Zachód, by zbudować swoje ranczo i zapuścić korzenie na przykład na zielonej sawannie irlandzkich pastwisk. Ich plany są długoterminowe. Nie znaczy to jednak, że nie są obcy na nowej ziemi, wśród ludzi życzliwych, zrozumiałych, ale odmiennych.

Jedną z przestróg skierowanych do wszystkich powyżej wymienionych i tych niezauważonych, kieruje Sławomir Mrożek. Swój post-emigracyjny dziennik powrotu wyposaża w zdanie: „kto raz wyjechał, nigdy już nie wróci”. On sam wrócił, ale po doświadczeniu obcości w rodzinnych stronach znów zdecydował emigrować. Innymi słowy: „kto raz przekroczył ocean – mówią Francuzi – już nigdy nie będzie taki sam”. Mają rację, nawet jeśli ocean to tylko kawałek Europy, British Channel i małe Morze Irlandzkie.

Dom, punkt zakotwiczenia, przystań to punkty kontrolne dla naszej tożsamości, zanurzonej w płynnym świecie kultur i ponowoczesności. Chyba najtrudniejszym doświadczeniem w podróży przez życie jest rozminięcie na tej drodze z celem, który wydaje się bliski, oswojony. Tymczasem, kiedy wracamy do domu, możemy nawet tam poczuć się nie na miejscu. Chociaż u siebie, a jednak obcy.

Marcin Lisak

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl