Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Jak się wozisz, tak cię piszą
Jak się wozisz, tak cię piszą E-mail


Symbole statusu bywają różne, dziwaczne i niepojęte czasami, zależne od kultury, wychowania, pozycji społecznej i narodowości.  Jak wszędzie indziej, w Irlandii oceniamy się nawzajem po tym, co widać na pierwszy rzut oka – po ubiorze, biżuterii. I samochodzie.

Biały dres i ciężko brzęczący nadmiar złotych ozdób zakupionych w Argosie wskazuje niezmiennie na mieszkańca kryminogennych dzielnic Dublina z aspiracjami. Ten będzie się woził mocno stuningowaną furą z przyciemnianymi szybami i piłą odciętym tłumikiem, że to niby, im większy hałas, tym większego kopa ma maszyna. Farmer i żona farmera przy kasie najchętniej widziani bywają w prawie nowym Mercedesie, którym osiągają zawrotne prędkości 60 km/h. Młoda Irlandka na dorobku prowadzi koniecznie Peugoeta dwieście coś tam, najlepiej w jaskrawym ubarwieniu.

Bogata Irlandka, żona personała z karierą i pozycją społeczną, matka obowiązkowej piątki dzieci, rozjeżdża się koniecznie olbrzymim dżipem z napędem na dowolną ilość kół, którego nie tylko nie potrafi prowadzić, ale - przede wszystkim - zaparkować. Nigeryjczycy chętnie wybierają z przyzwyczajenia auta białe, mafia litewska zawsze ma nieprzejrzyste szyby w swoich podejrzanie nowych dwururkach marki BMW...

Odpowiednio więc można mówić o istnieniu na naszych drogach kategorii „Polak Car”. Polak Cars dzielą się ogólnie na trzy podgrupy. Grupa pierwsza: przyjechałem tu na trzy miesiące, nie mogłem się rozstać z maszyną zakupioną w ojczyźnie za ciężko uściubione złotówki. Tych jest coraz mniej, ale jednak zdarzają się jeszcze. Jeździmy nimi kolektywnie, rodzinnie: na lusterku różaniec lub medalik ze Świętym Krzysztofem, na tylnej półce rolka papieru toaletowego. Taki przenośny polski zestaw wypoczynkowy... Będą owe zestawy starannie jeździć prawym pasem na drodze szybkiego ruchu, w świętym przekonaniu, że należy on do ruchu wolniejszego, i nic, ale to nic nie przekona ich inaczej. Nawet fakt, że inni zeźleni Polacy trąbią na nich i migają światłami.

Grupa druga: „wyrwałem się z jarzma i kupiłem se furę na saksach”. Tutaj dominują silniki o dużej pojemności, sterane po irlandzku karoserie i wnętrza osobiście przyozdobione to statuetką gołej babki (wszystko jedno jakiej, byle bez odzienia), tudzież pluszowe kości do gry, dyndające w sposób turpistycznie genitalijny w okolicach nosa kierowcy. To te fury widzimy właśnie na zdjęciach w profilach użytkowników portali typu sympatia.pl, zamieszczane tam jako atrybuty starannie wypracowanego image’u prawdziwego mężczyzny, koniecznie podkreślone delikatnie czapką baseballówką i adidasami noszonymi do jeansów. 

Wreszcie grupa trzecia: ta, stosunkowo nowa, obejmuje Polaków z karierą. Nasza nowa klasa rodaka, która zadomowiła się w Irlandii, włada biegle językiem, realizuje się we własnym, w kraju nabytym zawodzie, zamiast schowawszy do szuflady dyplom magistra filozofii podawać kawę zblazowanym city dwellers przeklinając pod nosem na czym świat stoi. Grupa trzecia lubuje się w autach różnego typu, zależnie od osobistych upodobań i potrzeb, przede wszystkim jednak drogich, nowych i wypasionych. Tych najtrudniej jest rozpoznać na ulicach. Jeśli nie wypsnie im się jakieś faux pas w formie dowolnie wybranej środkowoeuropejskiej ozdoby, to trzeba się przyjrzeć twarzy (o dziwo bez wąsa...), by rozpoznać rodaka.

Samochody-zabawki i symbole statusu społecznego to ciągle jeszcze wśród Polaków głównie domena mężczyzn. Prawie zawsze, gdy dzwoni do mnie klientka, pytając jak dojechać, oddaje słuchawkę mężowi, bo to on będzie prowadził. Panie znad Wisły są wożone, a nie wożą się, więc trudno objąć je w ramach jakiegokolwiek podziału motoryzacyjnego. Są oczywiście wyjątki, które lubią sobie pojeździć, lecz z mojego doświadczenia wynika, że są tak nieliczne, iż trudno przypiąć im jakąkolwiek metkę. Jedna powiada, że sprowadziła z Anglii VW 16V tylko dlatego, że było niedostępne w Irlandii – dla mocy i kopa, bo lubi dziewczyna sobie podeptać. Druga uwielbia samochody maleńkie, bo sama nie może poszczycić się wybujałym wzrostem i twierdzi, że nawet obecnie prowadzona przez nią Almera nastręcza jej swoją wielkością kłopotów. Kolejna musi mieć kabriolet, bo świetnie się w nim prezentuje (to prawda, notabene), choć nieco niepokoi mnie fakt, że następny koniecznie musi być czerwony z bordowym dachem... Polki za kierownicą rozpoznaje się więc na razie jedynie po urodzie.

Olga

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl