|
Symbole statusu bywajÄ… różne, dziwaczne i niepojÄ™te czasami, zależne od kultury, wychowania, pozycji spoÅ‚ecznej i narodowoÅ›ci. Jak wszÄ™dzie indziej, w Irlandii oceniamy siÄ™ nawzajem po tym, co widać na pierwszy rzut oka – po ubiorze, biżuterii. I samochodzie.

BiaÅ‚y dres i ciężko brzÄ™czÄ…cy nadmiar zÅ‚otych ozdób zakupionych w Argosie wskazuje niezmiennie na mieszkaÅ„ca kryminogennych dzielnic Dublina z aspiracjami. Ten bÄ™dzie siÄ™ woziÅ‚ mocno stuningowanÄ… furÄ… z przyciemnianymi szybami i piłą odciÄ™tym tÅ‚umikiem, że to niby, im wiÄ™kszy haÅ‚as, tym wiÄ™kszego kopa ma maszyna. Farmer i żona farmera przy kasie najchÄ™tniej widziani bywajÄ… w prawie nowym Mercedesie, którym osiÄ…gajÄ… zawrotne prÄ™dkoÅ›ci 60 km/h. MÅ‚oda Irlandka na dorobku prowadzi koniecznie Peugoeta dwieÅ›cie coÅ› tam, najlepiej w jaskrawym ubarwieniu. Bogata Irlandka, żona personaÅ‚a z karierÄ… i pozycjÄ… spoÅ‚ecznÄ…, matka obowiÄ…zkowej piÄ…tki dzieci, rozjeżdża siÄ™ koniecznie olbrzymim dżipem z napÄ™dem na dowolnÄ… ilość kóÅ‚, którego nie tylko nie potrafi prowadzić, ale - przede wszystkim - zaparkować. Nigeryjczycy chÄ™tnie wybierajÄ… z przyzwyczajenia auta biaÅ‚e, mafia litewska zawsze ma nieprzejrzyste szyby w swoich podejrzanie nowych dwururkach marki BMW... Odpowiednio wiÄ™c można mówić o istnieniu na naszych drogach kategorii „Polak Car”. Polak Cars dzielÄ… siÄ™ ogólnie na trzy podgrupy. Grupa pierwsza: przyjechaÅ‚em tu na trzy miesiÄ…ce, nie mogÅ‚em siÄ™ rozstać z maszynÄ… zakupionÄ… w ojczyźnie za ciężko uÅ›ciubione zÅ‚otówki. Tych jest coraz mniej, ale jednak zdarzajÄ… siÄ™ jeszcze. Jeździmy nimi kolektywnie, rodzinnie: na lusterku różaniec lub medalik ze ÅšwiÄ™tym Krzysztofem, na tylnej póÅ‚ce rolka papieru toaletowego. Taki przenoÅ›ny polski zestaw wypoczynkowy... BÄ™dÄ… owe zestawy starannie jeździć prawym pasem na drodze szybkiego ruchu, w Å›wiÄ™tym przekonaniu, że należy on do ruchu wolniejszego, i nic, ale to nic nie przekona ich inaczej. Nawet fakt, że inni zeźleni Polacy trÄ…biÄ… na nich i migajÄ… Å›wiatÅ‚ami. Grupa druga: „wyrwaÅ‚em siÄ™ z jarzma i kupiÅ‚em se furÄ™ na saksach”. Tutaj dominujÄ… silniki o dużej pojemnoÅ›ci, sterane po irlandzku karoserie i wnÄ™trza osobiÅ›cie przyozdobione to statuetkÄ… goÅ‚ej babki (wszystko jedno jakiej, byle bez odzienia), tudzież pluszowe koÅ›ci do gry, dyndajÄ…ce w sposób turpistycznie genitalijny w okolicach nosa kierowcy. To te fury widzimy wÅ‚aÅ›nie na zdjÄ™ciach w profilach użytkowników portali typu sympatia.pl, zamieszczane tam jako atrybuty starannie wypracowanego image’u prawdziwego mężczyzny, koniecznie podkreÅ›lone delikatnie czapkÄ… baseballówkÄ… i adidasami noszonymi do jeansów. Wreszcie grupa trzecia: ta, stosunkowo nowa, obejmuje Polaków z karierÄ…. Nasza nowa klasa rodaka, która zadomowiÅ‚a siÄ™ w Irlandii, wÅ‚ada biegle jÄ™zykiem, realizuje siÄ™ we wÅ‚asnym, w kraju nabytym zawodzie, zamiast schowawszy do szuflady dyplom magistra filozofii podawać kawÄ™ zblazowanym city dwellers przeklinajÄ…c pod nosem na czym Å›wiat stoi. Grupa trzecia lubuje siÄ™ w autach różnego typu, zależnie od osobistych upodobaÅ„ i potrzeb, przede wszystkim jednak drogich, nowych i wypasionych. Tych najtrudniej jest rozpoznać na ulicach. JeÅ›li nie wypsnie im siÄ™ jakieÅ› faux pas w formie dowolnie wybranej Å›rodkowoeuropejskiej ozdoby, to trzeba siÄ™ przyjrzeć twarzy (o dziwo bez wÄ…sa...), by rozpoznać rodaka. Samochody-zabawki i symbole statusu spoÅ‚ecznego to ciÄ…gle jeszcze wÅ›ród Polaków gÅ‚ównie domena mężczyzn. Prawie zawsze, gdy dzwoni do mnie klientka, pytajÄ…c jak dojechać, oddaje sÅ‚uchawkÄ™ mężowi, bo to on bÄ™dzie prowadziÅ‚. Panie znad WisÅ‚y sÄ… wożone, a nie wożą siÄ™, wiÄ™c trudno objąć je w ramach jakiegokolwiek podziaÅ‚u motoryzacyjnego. SÄ… oczywiÅ›cie wyjÄ…tki, które lubiÄ… sobie pojeździć, lecz z mojego doÅ›wiadczenia wynika, że sÄ… tak nieliczne, iż trudno przypiąć im jakÄ…kolwiek metkÄ™. Jedna powiada, że sprowadziÅ‚a z Anglii VW 16V tylko dlatego, że byÅ‚o niedostÄ™pne w Irlandii – dla mocy i kopa, bo lubi dziewczyna sobie podeptać. Druga uwielbia samochody maleÅ„kie, bo sama nie może poszczycić siÄ™ wybujaÅ‚ym wzrostem i twierdzi, że nawet obecnie prowadzona przez niÄ… Almera nastrÄ™cza jej swojÄ… wielkoÅ›ciÄ… kÅ‚opotów. Kolejna musi mieć kabriolet, bo Å›wietnie siÄ™ w nim prezentuje (to prawda, notabene), choć nieco niepokoi mnie fakt, że nastÄ™pny koniecznie musi być czerwony z bordowym dachem... Polki za kierownicÄ… rozpoznaje siÄ™ wiÄ™c na razie jedynie po urodzie. Olga |