Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Wydarzenia arrow Wydarzenia arrow Nie czekać na życie
Nie czekać na życie E-mail


O emigracji, stereotypach wokół Polaków i otwarciu się na inność – rozmowa z Januszem Sheagallem, jednym z bohaterów sztuki ‘Over and Out’, wystawianej właśnie w Dublinie.

- Na deski teatru w Tallaght właśnie wchodzi sztuka ‘Over and Out’. Jednak nie będzie to dla Ciebie pierwsze spotkanie z tym teatrem i tą publicznością – rok temu brawurowo zagrałeś we współczesnym dramacie ‘Mushroom’. Jakie to było doświadczenie?

- ‘Mushroom’ to była bardzo ciekawa przygoda, nie tylko jeśli chodzi o samo przedstawienie, ale także o spotkanie z aktorami rumuńskimi i irlandzkimi, możliwość obserwowania różnych metod pracy i podejścia do tworzenia postaci. Bardzo ciepło wspominam zarówno kolegów jak i cały proces prób i budowania roli, która w scenariuszu była wypadkową fragmentów losów kilku bardzo różnych, niezwykłych ludzi, przy tym znacznie ode mnie starszych i z ogromem doświadczeń życiowych. Myślę, że wiele się nauczyłem.

- Na co dzień mieszkasz i pracujesz w Londynie – czy tam łatwiej jest zaistnieć aktorowi z egzotycznej Polski?

- Wydaje mi się że Londyn jest jednym z trudniejszych do ‘zaistnienia’ miejsc, jako że ilość aktorów na metr kwadratowy powierzchni jest chyba najwyższa w Europie. To skąd jestem działa zarówno ograniczająco, jak i na moją korzyść.  Przy odrobinie szczęścia i dużej dozie wytrwałości można na pewno sporo zdziałać. Zobaczymy.
 
- Znaczącym punktem na drodze Twojego aktorskiego rozwoju były studia w Gardzienicach, miejscu, będącym mekką współczesnego, eksperymentalnego teatru. Na ile ukształtowało Ciebie tamto miejsce?

- Gardzienice... Mógłbym mówić długo, a i tak wszystko byłoby tylko próbą opisania słonia przez niewidomego. Było to jedno z ważniejszych doświadczeń teatralnych jakich doświadczyłem. Nie wiem czy coś z tego i jak jest obecne w mojej grze, jako że to zupełnie inny typ teatru i podejścia do aktora, ale niewątpliwie Gardzienice otworzyły moje oczy na totalność i niezwykłe możliwości teatru i fascynujące życie jego twórców.  I jestem wdzięczny że mogłem być przez chwilę częścią doświadczenia tych odważnych i pełnych pasji artystów.

- Twoja poprzednia wizyta w Dublinie związana była z udziałem w sztuce ‘Mushroom’, która w mocno ironiczny sposób opowiadała o dzisiejszej Irlandii poprzez pryzmat pracujących tutaj emigrantów. Sztuka została świetnie przyjęta, choć bohaterowie nie szczędzą gorzkich słów pod adresem swojej nowej ojczyzny. Czy ów lekki smak goryczy jest Tobie znany?

Częściej przebywam w Wielkiej Brytanii, więc nie jestem pewien na ile te doświadczenia są podobne, ale chyba w każdym miejscu w którym dłużej mieszkamy coś nas zaczyna drażnić, męczyć, nużyć. Gorycz pojawia się wtedy, gdy nasze oczekiwania odbiegają od realiów. Czasami to my sami nie potrafimy się otworzyć na nowe doświadczenia. Niezależnie jednak od wszystkiego, to my podejmujemy decyzje. Jeśli naprawdę jest nam źle, szukajmy dalej. Ja nigdy nie próbowałem tworzyć drugiej Polski w UK, ponieważ to zupełnie inna kultura i obyczajowość; wolałem ją poznawać i doceniać dobre strony tego co mnie otacza. Próbuję robić to, czego pragnę, niezależnie od miejsca zamieszkania, szanując i innych, i siebie.

- Pamiętam Twojego poprzedniego bohatera, który – uciekając przed przeszłością - odnajduje się w Irlandii. Zapadły mi w pamięć jego słowa, że on nie wyjechał do Irlandii dla pieniędzy, ale dla... Newgrange. Czy masz poczucie, że Twój bohater mówił w imieniu wielu z nas...?

- Zawsze mam nadzieje że ktoś odnajdzie się w postaciach, które przedstawiam. I wydaje mi się że obecna emigracja to nie tylko sprawa pieniędzy. Dla większości jest to zapewne powiązane z możliwością prowadzenia normalniejszego, pełniejszego, godniejszego życia. Każdy ma marzenia, które koryguje rzeczywistość. Ja ciągle ścigam swoje, bo i ja wyjechałem nie tylko dla pieniędzy, choć także one są ważne. Szanuję zarówno tych, którzy podjęli trudną decyzję emigracji, jak i tych, którzy muszą zmagać się z rzeczywistością polską. I każdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego jestem tu gdzie jestem i czy naprawdę żyję, czy tylko czekam na życie. 

- Twoja ponowna wizyta w Dublinie związana jest z udziałem w nowym projekcie – komedii ‘Over and Out’. Kim jest Twój bohater – zdaję się, że tym razem to on zatrudnia Irlandczyków?

- Powiedzmy, że ma pewną władzę, która nie podoba się niektórym irlandzkim kolegom. Moja postać pojawia się na krótko, ale pełni ważną rolę w spektaklu. I ma sporo cech, które stereotypowo przypisuje się Polakom. Także i takich, które niekoniecznie lubię. Ale spora doza prawdy jest właśnie w tym, że często tak się nas właśnie – stereotypowo - widzi i odbiera. Dobrze o tym wiedzieć i zrozumieć dlaczego nie każdy pała do nas sympatią. Mając w pamięci poprzedni spektakl wiem, że Irlandczycy potrafią śmiać się z samych siebie. Myślę, że i nam przydałby się czasem większy dystans do samych siebie i większe poczucie humoru. Czekam zatem z niecierpliwością na pierwsze reakcje i ufam, że spektakl spotka się ze świetnym przyjęciem widzów. Także i polskich.

- Dziękuję za rozmowę.

‘Over and Out’
Tournee w Irlandii potrwa do 12 lipca 2008 r.

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)
Przelewy pieniezne z Irlandii do Polski
Usługi (14.11.2017)
Zestaw wypoczynkowy Luxemburg
Sprzedam (14.11.2017)
Tlumacz przysiegly - Dublin i cala IRL
Drobne (08.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl