Od momentu wstÄ…pienia do Unii Europejskiej nastÄ…piÅ‚ exodus miliona Polaków do innych krajów Europy. Ci, którzy wybrali IrlandiÄ™, trafili do miejsca, gdzie rodzi siÄ™ od podstaw caÅ‚kiem nowa spoÅ‚eczność Polaków. Stanęły przed nami możliwoÅ›ci, jakich mogÄ… nam pozazdroÅ›cić koledzy z sÄ…siedniej wyspy. Ale też możemy w duchu kląć, że nie mamy takiego zaplecza jak oni.
Nie tylko chodzi o to, że przez ostatnie 3 lata można byÅ‚o zarobić prawdziwe kokosy w prężnym sektorze budowlanym, pracujÄ…c za €14 na godzinÄ™. Nie chodzi o to, że kiedy funt leci na Å‚eb na szyjÄ™, euro jakoÅ› sobie radzi z silnÄ… zÅ‚otówkÄ…. Irlandia, w przeciwieÅ„stwie do Wielkiej Brytanii, byÅ‚a krajem prawie zupeÅ‚nie nietkniÄ™tym polskÄ… stopÄ… emigranta. Bardzo nieliczna emigracja powojenna, żadnych gazetek dla Polaków, czasem gromadki turystów napotkane w Kerry, potem jeszcze Ernest Bryll na stanowisku ambasadora Polski w Dublinie. I to chyba wszystko.
W tym czasie w Wielkiej Brytanii wydawano tygodniki, wiÄ™ksze miasta miaÅ‚y swoje domy polskie, powstawaÅ‚y organizacje zrzeszajÄ…ce emigracjÄ™ polskÄ…. Ale mimo, że emigracja ta byÅ‚a dużo liczniejsza i zorganizowana, niespecjalnie wyróżniaÅ‚a siÄ™ na tle innych mniejszoÅ›ci narodowych, których w Anglii byÅ‚o i jest bez liku. Wielka Brytania już od czasów powojennych systematycznie zalewana byÅ‚a przez obcokrajowców, najczęściej przybyÅ‚ych z byÅ‚ych kolonii angielskich – mieszkajÄ…cy dziÅ› w Anglii Hindusi, ChiÅ„czycy porozumiewajÄ… siÄ™ nieraz doskonałą angielszczyznÄ… wyssanÄ… z mlekiem matki i dopracowanÄ… na londyÅ„skich podwórkach. Różnorodność etniczna to coÅ› normalnego dla Anglika żyjÄ…cego w dużych miastach i kolejna nacja nie zrobiÅ‚a na nich jakiegoÅ› specjalnego wrażenia.
Tymczasem dla Irlandczyka to jest nowość, Irlandczyk dopiero uczy siÄ™ jak obcować z kimÅ› odmiennym. Co wiÄ™cej, w tym kraju najwiÄ™kszÄ… mniejszoÅ›ciÄ… sÄ… Polacy, którzy niczym osadnicy ze Starego Åšwiata przybyli do swojej ziemi obiecanej i starajÄ… uczynić jÄ… sobie posÅ‚usznÄ…. SÅ‚owem, Irlandia dla Polaków to kraj iÅ›cie dziewiczy, przewspaniaÅ‚e pole manewru dla ludzi przedsiÄ™biorczych i jednoczeÅ›nie eksperyment, który rozgrywa siÄ™ na naszych oczach – jak spoÅ‚eczeÅ„stwo irlandzkie, do tej pory jednorodne, poradzi sobie z mniejszoÅ›ciami etnicznymi?
Tak jak na Dzikim Zachodzie powstawaÅ‚y pierwsze osady z knajpami, grabarzem i biurem prawnika, tak Polacy na Zielonej Wyspie ogarniajÄ… siÄ™ i z czasem wietrzÄ… możliwoÅ›ci, jakie niesie im bycie na tym nieodkrytym terytorium: Polacy zaczynajÄ… zakÅ‚adać sklepiki z produktami spożywczymi, mÅ‚odzi prawnicy zaczynajÄ… pracÄ™ w kancelariach irlandzkich. Już dziÅ› dziaÅ‚ajÄ… co najmniej trzy polskie przychodnie. W chwili obecnej wydaje siÄ™ w Irlandii bodajże co najmniej 5 tytuÅ‚ów prasowych. Niestety, jedno nam tutaj Å›rednio wychodzi – nie ma jeszcze silnego gÅ‚osu polonii irlandzkiej i maÅ‚e, spontaniczne organizacje rozrzucone po kraju dziaÅ‚ajÄ… jak wolne elektrony, nie koordynujÄ…c wspólnie swoich dziaÅ‚aÅ„, albo też pretendujÄ… do tej najważniejszej.
A tymczasem najlepszy czas jeszcze jest przed nami, bowiem ministerstwo integracji wÅ‚aÅ›nie szykuje siÄ™ do poważnych dziaÅ‚aÅ„ na rzecz mniejszoÅ›ci (pierwszy sygnaÅ‚ to ogÅ‚oszenie programu „Migration Nation”), a z kolei w przyszÅ‚ym roku zbliżajÄ… siÄ™ wybory lokalne, wiÄ™c partie polityczne majÄ… zamiar zachÄ™cić mniejszoÅ›ci narodowe do startowania w wyborach. To szansa dla tych, którzy chcieliby spróbować swoich siÅ‚ w polityce, a przecież takiej możliwoÅ›ci nie mieliby w Polsce czy w Wielkiej Brytanii!
Wydaje siÄ™, że ci, którzy na lotnisku w Polsce wybrali kierunek na ZielonÄ… WyspÄ™, wybrali nie tylko zarobki w euro i deszczowÄ… pogodÄ™, ale możliwoÅ›ci, o jakich mogliby nierzadko pomarzyć w Polsce czy gdzie indziej.