Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Kraj możliwości
Kraj możliwości E-mail


Od momentu wstąpienia do Unii Europejskiej nastąpił exodus miliona Polaków do innych krajów Europy. Ci, którzy wybrali Irlandię, trafili do miejsca, gdzie rodzi się od podstaw całkiem nowa społeczność Polaków. Stanęły przed nami możliwości, jakich mogą nam pozazdrościć koledzy z sąsiedniej wyspy. Ale też możemy w duchu kląć, że nie mamy takiego zaplecza jak oni.

Nie tylko chodzi o to, że przez ostatnie 3 lata można było zarobić prawdziwe kokosy w prężnym sektorze budowlanym, pracując za €14 na godzinę. Nie chodzi o to, że kiedy funt leci na łeb na szyję, euro jakoś sobie radzi z silną złotówką. Irlandia, w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, była krajem prawie zupełnie nietkniętym polską stopą emigranta. Bardzo nieliczna emigracja powojenna, żadnych gazetek dla Polaków, czasem gromadki turystów napotkane w Kerry, potem jeszcze Ernest Bryll na stanowisku ambasadora Polski w Dublinie. I to chyba wszystko.

W tym czasie w Wielkiej Brytanii wydawano tygodniki, większe miasta miały swoje domy polskie, powstawały organizacje zrzeszające emigrację polską. Ale mimo, że emigracja ta była dużo liczniejsza i zorganizowana, niespecjalnie wyróżniała się na tle innych mniejszości narodowych, których w Anglii było i jest bez liku. Wielka Brytania już od czasów powojennych systematycznie zalewana była przez obcokrajowców, najczęściej przybyłych z byłych kolonii angielskich – mieszkający dziś w Anglii Hindusi, Chińczycy porozumiewają się nieraz doskonałą angielszczyzną wyssaną z mlekiem matki i dopracowaną na londyńskich podwórkach. Różnorodność etniczna to coś normalnego dla Anglika żyjącego w dużych miastach i kolejna nacja nie zrobiła na nich jakiegoś specjalnego wrażenia.

Tymczasem dla Irlandczyka to jest nowość, Irlandczyk dopiero uczy się jak obcować z kimś odmiennym. Co więcej, w tym kraju największą mniejszością są Polacy, którzy niczym osadnicy ze Starego Świata przybyli do swojej ziemi obiecanej i starają uczynić ją sobie posłuszną. Słowem, Irlandia dla Polaków to kraj iście dziewiczy, przewspaniałe pole manewru dla ludzi przedsiębiorczych i jednocześnie eksperyment, który rozgrywa się na naszych oczach – jak społeczeństwo irlandzkie, do tej pory jednorodne, poradzi sobie z mniejszościami etnicznymi?

Tak jak na Dzikim Zachodzie powstawały pierwsze osady z knajpami, grabarzem i biurem prawnika, tak Polacy na Zielonej Wyspie ogarniają się i z czasem wietrzą możliwości, jakie niesie im bycie na tym  nieodkrytym terytorium: Polacy zaczynają zakładać sklepiki z produktami spożywczymi, młodzi prawnicy zaczynają pracę w kancelariach irlandzkich. Już dziś działają co najmniej trzy polskie przychodnie. W chwili obecnej wydaje się w Irlandii bodajże co najmniej 5 tytułów prasowych. Niestety, jedno nam tutaj średnio wychodzi – nie ma jeszcze silnego głosu polonii irlandzkiej i małe, spontaniczne organizacje rozrzucone po kraju działają jak wolne elektrony, nie koordynując wspólnie swoich działań, albo też pretendują do tej najważniejszej.

A tymczasem najlepszy czas jeszcze jest przed nami, bowiem ministerstwo integracji właśnie szykuje się do poważnych działań na rzecz mniejszości (pierwszy sygnał to ogłoszenie programu „Migration Nation”), a z kolei w przyszłym roku zbliżają się wybory lokalne, więc partie polityczne mają zamiar zachęcić mniejszości narodowe do startowania w wyborach. To szansa dla tych, którzy chcieliby spróbować swoich sił w polityce, a przecież takiej możliwości nie mieliby w Polsce czy w Wielkiej Brytanii!

Wydaje się, że ci, którzy na lotnisku w Polsce wybrali kierunek na Zieloną Wyspę, wybrali nie tylko zarobki w euro i deszczową pogodę, ale możliwości, o jakich mogliby nierzadko pomarzyć w Polsce czy gdzie indziej.  

Barnaba F. Dorda
Związki zawodowe SIPTU

email:

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl