Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Dwie kreski
Dwie kreski E-mail


Ciąża to nie choroba. Ale być w błogosławionym stanie na emigracji - to dopiero przygoda!

Kim jestem? Kobietą renesansu - matką, żoną, kochanką. Malarką, fotografem, pisarką. I gosposią domową i... Mogłabym tak długo wymieniać. Przecież takiego rozwarstwienia umiejętności wymaga od nas teraźniejszość. Dla tutejszych potrzeb jestem kobietą i... przyszłą matką. A właściwie już matką, tylko głęboko, głęboko w środku...

Mamy 8-9 kwietnia 2007, pamiętna data. Coś z przeczuć mówiło, że czas na test. I oto w łazience ja, duża ilość papierosów i test. Papieros i do dzieła. Czekanie... i o! ... Dwie kreski! Niemożliwe, przecież robiłam te testy, co miesiąc. Kolejny papieros a przecież może już nie powinnam? Może czas zawołać niedoszłego-przyszłego? Jeszcze trochę popalę... Choć w sumie powinnam mu chyba oznajmić. Pierwsze jego słowa to: „Zgaś tego papierosa!”. I tak to się zaczęło.

W głowie powoli kształtuje się lista „to-do”: umówić się do lekarza, zaznajomić się z tutejszą obsługą ciąży, rzucić palenie (o zgrozo!), utrzymać rosnący sekret w tajemnicy (na jak długo?!), może powiadomić rodziców, znaleźć inną sukienkę ślubną (w tę wymarzoną już wiem  że się nie zmieszczę!). Lista jest długa – bo muszę się dowiedzieć WSZYSTKIEGO!

I tu zaczynają się schody. Wokoło żadnej znajomej młodej dzieciatej, moja mama ostatni raz miała takie doświadczenia 17 lat temu. W irlandzką znajomość tematu wierzę, bo wszędzie pełno brzuchatych bądź wózkowych, często nieletnich, więc wydaje mi się, że praktyka opanowana. Ale teoria im kuleje. Gdzie mam szukać porad, dodatkowo utrzymując mój błogosławiony stan w tajemnicy? Wybór padł na forum internetowe. Na moje szczęście całkiem normalne – mało tu krzykliwych tematów świadczących o wiedzy/niewiedzy piszących, rodem ze średniowiecza. Po kilku godzinach mam wrażenie  - tylko wrażenie - że już mogę być specem od tematu. Oj ja głupia, gdybym wiedziała, co przede mną!

Po zagnieżdżeniu się na forum, do listy natychmiastowych zmian doszło kilka punktów: łykać kwas foliowy i brać „ciężarne” witaminy; odstawić leki na ibuprofemie a przestawić się na paracetamol. Muszę też zmienić nawyki żywieniowe: nie jeść surowych ryb, serów pleśniowych, tatara, wątróbki, ograniczyć kawę – którą kocham - i herbatę, zupełnie odstawić alkohol. Najlepiej też zapomnieć o soli, bo podobno od niej się puchnie (o czym przekonam się ostatnia). Dobrze, że mleka mogę pić na potęgę, bo nie dość że uwielbiam, to pomaga na zgagę!

Generalnie widzę, że tak naprawdę tylko spokój i... umiar, zwykły umiar jest najbardziej wskazany. We wszystkim - w ciąży też. Non-stop towarzyszą mi myśli o tym małym Kimś. Jak długo już tam siedzi? Nie mam żadnych dolegliwości ciążowych, żadnych mdłości, żadnego siusiania. Wciąż nie mogę uwierzyć w te dwie kreski na teście. Wydałam na nie małą fortunę przez ostatnie miesiące i nic, a tu Taka Niespodzianka!

Niespodziankom nie będzie końca przez najbliższe miesiące, ale teraz muszę się zająć wypełnianiem mojego Planu. Póki co, udało mi się umówić wizytę lekarską - ale o tej ciekawej historii napiszę następnym razem. Nauczyłam się też prawie na pamięć jak to jest z opieką nad ciężarną. Polecam stronę www.citizensinformation.ie, gdzie znajdziecie odpowiedzi na wszelkie zagadnienia prawne i nie tylko. O tym też słów kilka w kolejnych odcinkach.

To by było na tyle z postępów na mojej liście. Trzeba się brać do roboty, bo czas ucieka, ciąża to nie choroba, ale wiele rzeczy może zaszkodzić jej spokojnemu przebiegowi. Jeśli uzbroimy się w porządny zapas zdrowego rozsądku i trochę wiedzy, nawet z kolorowych ciążowch magazynów, żadne przypadłości nie będą dla nas straszne i niewiele będzie nas w stanie zaskoczyć. Naprawdę warto wiedzieć i mieć świadomość swojego stanu, a nie liczyć tylko na intuicję – ona nam nie powie, że właśnie się ośmieszamy będąc „w gościach” i odmawiając coli, bo jest niezdrowa, sięgamy po kieliszek czerwonego wina...

tola t.
mama 4-miesięcznego Tymka z jednym zębem :)

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl