Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Wiadomości arrow Wiadomości arrow Smutna prawda o języku
Smutna prawda o języku E-mail


Dort-speak - tak nazywany jest charakteryzujący się szczególną intonacją język mieszkańców zamożnej, południowej części Dublina. Właśnie Dort-speak, według profesora dublińskiego uniwersytetu UCD Terry’go Dolana, niszczy charakterystyczną dla Irlandii wymowę oraz stare językowe wyrażenia i zwroty. Jakim właściwie językiem mówią Irlandczycy?

Wyjaśnia Kim Bielenberg

Eksperci zaprzeczają – skądinąd nieuzasadnionym – zapewnieniom polityków, że pewnego dnia kolejka DART dojeżdżać będzie aż do Dingle – jednego z najodleglejszych zakątków zachodniej Irlandii. I słusznie - podmiejska kolejka DART, która kursuje wzdłuż snobistycznego tzw. Złotego Wybrzeża (tzn. południowego) z pewnością nie dotrze w najbliższej przyszłości do Dingle, ale za to okaleczona wymowa Dort--speak (nazwa wywodzi się od specyficznego wymawiania słowa ’Dart’ jako ’Dort’), już tam jest.

Profesor Terry Dolan, czołowy autorytet w kraju odnośnie Hiberno-English, czyli angielskiego używanego na terenie Irlandii (’Hibernia’ to staroangielskie określenie używane przez Brytyjczyków oznaczające Irlandię), twierdzi, że tradycyjny sposób, w jaki wypowiadają się po angielsku Irlandczycy jest dzisiaj “w opłakanym stanie” (’banjaxed’). Kiedyś Irlandczycy szli po sprawunki lub na zakupy spożywcze w starym stylu - ’get messages’. Teraz na robienie zakupów używają słówka ’groceries’. Już nie bałaganią, jak dawniej – to znaczy ’make a hames’, teraz zdarza im się ’make a mess’. Już nie wychodzą wieczorami, by się upić, tak jak kiedyś, czyli ’get scuttered’, tylko ’get drunk’.

Profesor Dolan mówi, że jest zirytowany. Twierdzi, że charakterystyczny dla Irlandczyków sposób wysławiania się przy użyciu licznych archaicznych zwrotów angielskich, na który w dużej mierze wpłynął język irlandzki, jest w zastraszająco szybkim tempie zastępowany uproszczonym do bólu, jednorodnym językiem klasy średniej. Podobnie jak tzw. Estuary English (angielski używany w ekskluzywnej części Anglii przy ujściu Tamizy), czyli innymi słowy zdeklasowany żargon beckhamowski (od Davida Beckham), który zdążył się rozprzestrzenić w Południowej Anglii, Dort- -speak wydaje się stanowić zagrożenie dla specyficznego języka angielskiego w Irlandii.

MIESZANKA

Profesor Dolan, który pracuje nad słownikiem angielskiego używanego w Irlandii (the Dictionary of Hiberno-English) opowiada, iż będąc w kafejce w miejscowości Roscommon, usłyszał, jak młode kobiety rozmawiają tak, jakby znajdowały się w Dublinie 4. Według niego, “modę na Dort-speak” propagują właśnie kobiety, które sądzą, że wysławiając się w ten specyficzny sposób,
“brzmią” mądrzej. Efekt jest taki, że znaczna część społeczeństwa zaczyna na co dzień mówić językiem tzw. Yummy-Drummy, w skrócie Drummy – czyli niezbyt rozgarniętej nastolatki w kosmicznych butach, która krąży po swoistym raju w południowej części hrabstwa Dublin, jakim jest centrum handlowe Dundrum Shopping Centre.
Używaniu takiego angielskiego sprzyjają również opery mydlane, telewizja amerykańska, porozumiewanie się za pomocą sms-ów, Internet oraz intonacja, którą z lubością posługują się niektórzy prezenterzy telewizyjni.
Profesor Dolan twierdzi, że na powstałą w ten sposób nowowymowę składają się wymowa irlandzka, nieudana imitacja wykwitnej wymowy rodem z zachodniego Londynu, zwanej potocznie Sloan Ranger, oraz wymowa amerykańska.

Dla wychowanych w Irlandii charakterystyczna wymowa irlandzka stanowi chleb powszedni. Przykładów jest mnóstwo. Ci, którzy władają językiem angielskim w innych krajach, zazwyczaj nie mówią na napoje bezalkoholowe (czyli ’soft drinks’) ’minerals’, jak to robią Irlandczycy, na bochenek chleba (czyli ’a loaf of bread’) - ’sliced pan’, i z pewnością nie wkładają do kredensu ’delph’ (’delph’ w języku rlandczyków oznacza naczynia stołowe i wywodzi się ze staroangielskiego słowa ’delf’ - oznaczającego kamieniołom).

Dla irlandzkiego-angielskiego typowe jest, że pomimo tego, iż od stuleci język angielski jest językiem dominującym na terenie Irlandii, jeszcze niedawno znaczna część społeczeństwa stosowała zasady gramatyki języka irlandzkiego, używając języka angielskiego. Irlandia, podobnie jak Stany Zjednoczone i inne byłe placówki brytyjskie na świecie, podlegała wpływom zjawiska lingwistycznego nazywanego popularnie ’colonial lag’. Sposoby wyrażania się, które zanikły w Anglii setki lat temu, nie wyszły w tych miejscach z użycia. Przynajmniej do dziś.

Przykładem używania takiego angielskiego w Irlandii są zwroty takie jak: ’I’m after eating my dinner’ czy ’I do be here every day’. Podobnie angielscy wagarowicze nie opuszczają zajęć szkolnych, używając określenia ’mitch’, ale to określenie z czasów Szekspira ciągle jest stosowane w Irlandii. ’Tis’ używane jest zamiast ’It is’, a ’ye’ to inaczej ’you’ - zwroty te ciągle często używane są w Irlandii przez mieszkańców terenów wiejskich.

Niestety te swoiste osobliwości językowe są obecnie skutecznie wypierane. Profesor Dolan zauważa, że w ubiegłych latach Irlandczycy zaczęli - jako naród – używać coraz bardziej nijakiego, mniej barwnego języka. Los języka Hiberno-English wydaje się być podobny do tego, który stał się udziałem języka irlandzkiego, wypartego w szybkim tempie na przestrzeni XIX wieku.

NOWOMOWA

“Ludzie przestali mówić po irlandzku, ponieważ mówienie po angielsku postrzegane było jako krok w przód” – mówi profesor. Obecnie to samo ma miejsce w odniesieniu do irlandzkiego angielskiego (Hiberno- English). Wszyscy zaczynają używać wymowy rodem z Dublina 4, ponieważ postrzegany jest on właśnie jako nobilitujący. Z kolei mówienie w sposób irlandzki postrzegane jest jako zacofanie. Dlatego tak znaczna część społeczeństwa mówi teraz o ’pawking their caw’ (zamiast ’parking their car’).

Określenie Dort-speak zostało ukute w połowie lat 90. przez irlandzkiego dziennikarza Kevina Myers. Wymowę Dort--speak opisał on jako wymowę irlandzkiej klasy średniej “pod warstewką języka anglo-amerykańskiego” naszpikowaną takimi zwrotami, jak ’kyool’ (’cool’), ’loike’ (’like’), oraz
’know what I mean’. Irlandzka nowomowa Dort-speak rozprzestrzeniła się w sposób niekontrolowany z południowej części hrabstwa Dublin na cały kraj, jak - używając dosadnego
porównania - wirus grypy żołądkowej. Wpływ swoistej dortyfikacji na język słychać zwłaszcza na terenie byłej prowincji Leinster, w okolicach Dublina. Lokalna wymowa została tam wymieciona przez podmiejskich najeźdźców. Natomiast wymowa charakterystyczna dla np. mieszkańców  hrabstwa Kildare, której symbolem stał się Christy Moore, należy do grupy, której grozi całkowity
zanik. Ciekawe, że niektóre słowa tak bardzo zadomowiły się już w języku, że ich pochodzenie jest mylnie interpretowane. Chociażby ’Craic’, czyli słowo używane przez każdego Anglika przebywającego w Irlandii w celach turystycznych, oznaczające tyle co dobra zabawa, uznane jest przez niektórych jako określenie typowe dla języka Hiberno--Irish. “Anglicy sądzą, że jest to słowo irlandzkie, ale tak naprawdę wywodzi się ono ze staroangielskiego i nie ma najmniejszego powodu, aby zapisywane było po irlandzku” - wyjaśnia profesor.

Na szczęście dortyfikacja nie zdążyła jeszcze dotknąć wszystkich. Podczas gdy nowomowa przenika do coraz szerszych kręgów, niektóre lokalne określenia i sposoby mówienia przetrwały próbę czasu, a wręcz rozkwitły w niektórych częściach kraju. Powstały również całkiem nowe zwroty i wyrażenia. Na przykład Dublińczycy przywołują ’Joe Maxi’ - taksówkę, mieszkańcy Cork ciągle chodzą obciąć włosy, ale nie ’hair’ tylko ’bazzer’, a ’sucking diesel’ to popularne określenie na wsi, które oznacza robić postępy, w miejscowości Cavan natomiast ciągle używa się tzw. ’Bachelor’s Button’, czyli gwoździa służącego do spinania części odzieży zamiast guzika.
Nigdzie jednak język nie jest tak barwny, jak w miejscowości Tuam, w hrabstwie Galway, znanej z niezwykłego słownictwa. W mowie tuamskiej dom (czyli ’house’) – to ’cane’, wspaniały (czyli ’splendid’) - to ’peach’, a miejscowi ludzie mówią na kościół (czyli ’church’) - ’pineapple’. Dlaczego?
W Wexford odpowiedziliby: “Nie pytaj”, czyli ’Don’ ax me why’.

Uniwersytet UCD zaprasza na organizowane obecnie publiczne wykłady ze staroirlandzkiego, prezentowane również na stronie internetowej www.hiberno-english.com/events.php

Kolejny wykład na temat irlandzkiego slangu odbędzie się 3 marca 2008 r.
W każdy poniedziałek prof. Terry Dolan prowadzi audycję radiową w Newstalk 106FM

Polski Herald, wyd. 27.02.2007

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Stół Gucci
Sprzedam (16.01.2018)
Sprzatanie aparatamentow booking
Usługi (16.01.2018)
Kanapa Lisa
Sprzedam (09.01.2018)
Polskie Centrum Odszkodowań - Twój partner w każdym wypadku
Usługi (08.01.2018)
Kanapa Nevada
Sprzedam (02.01.2018)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl