Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Felietony, porady arrow Felietony, porady arrow Świat bez granic
Świat bez granic E-mail


Właściwie to jeszcze nie świat, ale Europa bez granic nadeszła. Nie ma szlabanów, nie ma kontroli dowodów, nie ma wypytywania: dokąd państwo jadą? Celnicy i pogranicznicy wyprowadzili się jakby wyłącznie na wschód Polski. Posterunki w Cieszynach, Świeckach, Barwinkach świecą pustką. Więcej tam teraz pomników niż szlabanów. A kiedyś było tak pięknie. Druty, kolczatki, pola minowe, wieże obserwacyjne, mury, broń krótka, długa i wiele innych ozdób przyciągały zaciekawione oko szarego człowieka, skulonego w sobie, uniżonego przed tymi potęgami.

Nie dla wszystkich jednak zajaśniało słońce ponadgranicznej wolności. Nas, osiedleńców ostatniego wschodniego skrawka Atlantyku, ta otwartość i bezgraniczna swoboda nie objęły. Wciąż mamy tu wiele granic. Wokół rozciąga się wybrzeże i morskie fale. Bez wioseł, promu albo samolotu jesteśmy okrążeni i odizolowani. Wystarczy, że mocniej powieje i żadne szczere transgraniczne chęci nie wystarczą. Zamiast promu dwie noce w B&B w północnej Walii, oczekując na przywrócenie życia terminalów.

"Warto już teraz zatęsknić za światem
bez granic i międzyludzkich murów..."

Jeśli zamiast burzliwego zimą morza zdecydujemy na powietrzną odyseję i uda się roztrzęsionym przez wiatr samolotem wylądować, to czeka nas szereg barier. Do strefy Schengen Irlandia się nie spieszy, więc na lotniskach dalej stoją budki. Fakt, że prawie nikt w nich nie pracuje. Przecież trudno nazwać pracą machanie ręką na przyjezdnych, aby się nie zatrzymywali i przechodzili dalej. Potem bywa granica sanitarna. Trzeba przejść przez matę, która nas przeniknie fluidami i zabije wszelką pryszczycę, a może nawet ptasią grypę. Dobrze, że nie sprawdzają kilkadziesiąt sekund później skażenia żywności, która znajduje się w walizkach, wyłaniających się zza granicy taśmy transportowej.

Potem zdarza się kontrola celna. Służby strzegą, aby na terytorium Republiki nie było wolnego handlu. Dzięki zawyżonej akcyzie alkoholowej i tytoniowej wzbogacają się kieszenie irlandzkiego państwa. Rzadkie naloty celników potrafią pozbawić nadliczbowych 8 kartonów papierosów.

Kiedy przejdziemy cały ten szereg barier, nareszcie wyłania się inny świat. Jednak nie wszystko leży w zasięgu ręki. Pojawia się ograniczenie komunikacyjne, bo transport publiczny jest w fazie przedindustrialnej. Granice komunikacyjne wyznacza wyspiarska odmiana Irish-English. Nieprzekraczalne bywają granice tutejszej wykwintnej kuchni i pogoda, która swą lekkością dyktuje granice dobrego humoru.

Jednak to wszystko tylko drugorzędne, zewnętrzne granice. Ludzka między przestrzeń stawia inne bariery. Jedne z nich to mury zawiści, chłodu, nienawiści stawiane z cegieł nieufności i zapomnienia. Inne to granice naszej mocy, zdrowia i nadziei - nocne koszmary zamiast kolorowych snów.

Nadmuchane kompleksy trzeba odreagować. Pusta szklanka po wódce, którą można rzucić w zdjęcie osoby, która zdradziła, zraniła, porzuciła. Mamy dużą zdolność do stawiania najnowocześniejszych firewall-ów i emocjonalnych ścian. Oblężone twierdze ściśle chronionych osiedli i apartamentowców mają alarmy i zamki, z potrójnymi blokadami, w podwyższonym standardzie, przy podwojonych siłach ochroniarzy. Co prawda, więcej tych miejskich bunkrów w Warszawie, ale chyba przywozimy je tu ze sobą.

Nawet najlepsze straże nie zabezpieczą wszystkiego. Niekiedy musimy stanąć pod pręgierzem sytuacji granicznych. Ludzkie ograniczenia sprawiają, że poczucie winy, cierpienie, śmierć, pustka samotności przypierają do ściany. Czasami pozostaje tylko milczenie. Kiedy indziej można po prostu towarzyszyć komuś, kto stoi nad granicą. Pod nami przepaść, nad nami sztorm. Trzeba wybierać, a wszystkie opcje są złe.

Warto już teraz zatęsknić za światem bez granic i międzyludzkich murów. Światem osób, które można bliżej poznać – za ciepłem, oparciem, stawianiem wymagań. Granice naszych słabości nie tylko dzielą, ale i łączą ze słabością innego. Pod drugiej stronie granicy własnego nosa można spotkać przyjazną twarz, skrytą pod powierzchownym grymasem. Nasza krucha, choć hartowana w irlandzkiej wietrznej wilgoci, kondycja każe nam nie zwlekać. Zanim przejdziemy ostatnią granicę życia można jeszcze zdążyć poszerzyć obszar przyjaźni, miłości, granic odpowiedzialności.

Marcin Lisak

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Polska - Irlandia - Polska
Usługi (23.11.2017)
Meble kuchenne
Sprzedam (21.11.2017)
Narożnik Calia
Sprzedam (21.11.2017)
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl