Panel logowania
logowanie
Dział download
pobierz
Linki
linki
Forum
forum
Publikuj własne teksty
publikuj
Galerie
galerie
Filmy
filmy
Kartki
kartki
Ogłoszenia
ogłoszenia
Pogoda
pogoda
Strony i blogi
strony/blogi
Poczta
poczta 15gb
REKLAMA / ADVERTISING
>>> OFERTY PRACY FAS
Tłumacz / Słownik PL~EN
Menu główne:
Strona główna
Wiadomości
Wydarzenia
Felietony, porady
Forum
Blogi
Dublin i Irlandia
Przed wyjazdem...
Do załatwienia
Praca
Oferty pracy FAS
Mieszkanie
Transport
Prawo jazdy
Ważne namiary
Partnerzy
Szukaj w serwisie
Zasady korzystania
O Portalu
Napisz do nas
Reklama / Advertising
Pomoc
Logowanie
Użytkownik

Hasło

Zapamiętaj
Przypomnienie hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
Banner
Strona główna arrow Wydarzenia arrow Wydarzenia arrow Szeryf IV RP
Szeryf IV RP E-mail


Witek
, Gość z Atlantydy. Uliczny muzyk, który zasłynął występami w telewizyjnym programie „Lalamido” i koncertami na „Przystanku Woodstock”. Jest założycielem jednoosobowej partii i autorem projektu konstytucji opartej na myślach Sokratesa. Obecnie mieszka i występuje w Dublinie.

Z Witkiem, Gościem z Atlantydy, rozmawia Łukasz Stec („Życie w Irlandii”)

- Wielu Polaków mówi, że gdzie się nie ruszą, czy w Polsce, czy w Irlandii – spotykają Pana Witka. Ma Pan brata bliźniaka?
- Mimo wszystko zacznę od przedstawienia się... Jestem Pan Witek, Gość z Atlantydy. Czy wiecie, że na festiwalu w Opolu zająłem trzecie miejsce? W czwartym rzędzie... (śmiech) Obecnie jestem w Dublinie. W zeszłym roku byłem tu przez pięć miesięcy. Jednak już niedługo lecę do Polski, bo mam koncert w Warszawie. A ten wątek, że „jestem wszędzie” jest bardzo miły...
- Czyli bliźniak zdementowany? Pytam też w kontekście Pana startu w wyborach prezydenckich...
- Mam brata, ale nie bliźniaka. Jest też muzykiem – gra muzykę taneczną w zespole „Medium”.
- A ten start w wyborach prezydenckich to jakiś żart sceniczny?
- Byłoby największą podłością, gdybym robił sobie w tym momencie szopkę z polityki! Od 15 lat prezentuję własne pomysły na państwowość. A wzięło się to stąd, że przez długi czas zajmowałem się rolnictwem i za każdym razem sytuacja polityczno-ekonomiczna doprowadzała mnie do upadku... Po zagłębieniu się w sprawy ustrojowe, w 1994 r. napisałem Konstytucję IV Rzeczpospolitej. Przedstawiłem ją na Zgromadzeniu Małych Partii, które współorganizowałem. Jeśli chodzi o wybory prezydenckie, to zamierzałem już startować w poprzednich, ale z przyczyn finansowych nie zebrałem odpowiedniej ilości podpisów. Natomiast już w tym roku będę miał fundusze niezbędne do startu w wyborach w 2010 r..
- O tym, że hasło „IV RP” zaczął Pan propagować dużo wcześniej od Kaczyńskich, pisał już jeden z polskich tygodników.  Jak się Pan czuje jako prawdziwy ojciec IV RP?
- Dobrze... (śmiech)
- W Wikipedii można wyczytać, że mieszka Pan w Dublinie...
- To jest tak, że spotykam chłopaka z Gdańska, a on mówi mi: „Panie Witku, ja koło pana mieszkam!”. Spotykam kogoś z Krakowa, i mówi mi to samo... To przez to, że dużo jeżdżę. Nieraz sam się dziwię, że jestem w miejscu, w którym jestem...
- Jak w Pana życiu pojawiła się Irlandia?
- Jak zwykle – przez przypadek. Przed pierwszym przyjazdem tutaj byłem za granicą tylko jedną nogą – na Śnieżce... (śmiech). Półtora roku temu zostałem zaproszony na koncert do Dublina. Zaprosił mnie chłopak, który w Polsce zrobił sobie ze mną zdjęcie na ulicy. Na zdjęciu zobaczył, że na mojej gitarze jest wypisany numer telefonu. Zadzwonił do mnie, kupił mi bilety na samolot – i tak przyjeżdżam tu już od marca 2006 r... Na początku chciałem znaleźć tu pracę w budowlance. Nie znałem jednak angielskiego. Zresztą, okazało się, że graniem na ulicach też można tu nieźle zarobić.
- Jak w ogóle zaczęła się pana kariera artystyczna?
- Mój tata był pieśniarzem ludowym. Dzięki niemu poznałem wiele pięknych ludowych ballad. Zawsze brałem je do siebie zbyt mocno, więc pewnie dlatego jestem przesadnym idealistą... Mam żonę i dzieci. Żona, oczywiście, nie cierpi tego, że jestem taki wyluzowany, że ubieram się jak młodzież i jestem na „ty” z ludźmi dużo młodszymi ode mnie. Moje dzieci też trochę krzywo patrzą na to, ale nieraz jak maja problemy finansowe, to idą z tym do mnie...
- Podobno Pana ciągnęło na wieś, a żonę do miasta...
- Dokładnie! Miałem 3 hektary po rodzicach. Uprawiałem różne rzeczy, nie mając w ogóle sprzętu rolniczego. Było bardzo ciężko, a gospodarstwo padało. Żona dostała mieszkanie w mieście i przeprowadziła się, a ja zostałem w Pracach Małych.
- Był Pan rolnikiem, przez krótki czas – kominiarzem: gdzie w tym wszystkim było miejsce na muzykę?
- Kiedy skończyłem szkołę średnią i wróciłem z internatu – założyłem zespół „Wieśniacy”. Występowaliśmy w remizach, klubach, a w 1971 r. zajęliśmy drugie miejsce na festiwalu w Olsztynie, gdzie gwiazdą wieczoru był Jan Pietrzak.
- A jak się zaczęła Pana solowa kariera?
- Sprzedałem gospodarstwo i pojechałem do Gdańska. Słyszałem, że można tam trochę zarobić graniem na ulicach. To był 1993 r.. Grałem w przejściu podziemnym, kiedy spotkał mnie Konio i Skiba. Zobaczyli, że można się pośmiać z tego co robię – wtedy podczas grania robiłem jeszcze dziwne miny... Dla śmiechu wzięli mnie do swojego programu telewizyjnego „Lalamido”. Zacząłem być wtedy rozpoznawalny na ulicy. Latem tamtego roku Owsiak zaprosił mnie na festiwal w Żarnowcu. Grał tam zespół Dezerter, po którego występie młodzież chciała rozwalić scenę. Już były zniszczone barierki, już organizatorzy pouciekali, a Owsiak wysłał wtedy na scenę mnie... Zacząłem śpiewać „Pijanego Gonzaleza” (witkowa wersja piosenki „Speedy Gonzalez” – przyp. red.). Po pewnym czasie publiczność zaczęła mnie słuchać, a jak zacząłem „Guantanamera” – wszyscy już śpiewali ze mną i zaczęła się totalna zabawa... Uważam, że to był mój prawdziwy debiut artystyczny, a nie wygłupy w „Lalamido”.
- Skąd wziął się pana pomysł na image?
- Znowu przypadek... Kapelusz dostałem, kurtkę kupiłem za 100 zł., a spodnie znalazłem przy śmietniku. Strój ten pokazuje, że jestem kowbojem – prawie szeryfem!

Foto: Arkadiusz Szwonka

Witek, Gość z Atlantydy – właść. Witold Szymański, ur. w 1943 r. niedaleko Grójca. Uliczny muzyk, który zasłynął występami w telewizyjnym programie „Lalamido” i koncertami na „Przystanku Woodstock”. Jest założycielem jednoosobowej partii i autorem projektu konstytucji opartej na myślach Sokratesa.

 

<Poprzednia   Następna>
 

Tysiące ofert pracy z całej Irlandii!
Najnowsze ogłoszenia
Kurier Irlandia-Polska
Drobne (18.11.2017)
Poszukiwany kierowca w piekarni
Dam pracę (16.11.2017)
Przelewy pieniezne z Irlandii do Polski
Usługi (14.11.2017)
Zestaw wypoczynkowy Luxemburg
Sprzedam (14.11.2017)
Tlumacz przysiegly - Dublin i cala IRL
Drobne (08.11.2017)


 
= Ogłoszenie ze zdjęciem
Ostatnio na forum:
1: ANKIETA - Odbiór mediów polonijnych w Irlandii by evelynkie
2: Odp:Szukam księgowej lub biura księgowego w Irlandii by orlabenson1
3: wymiana starej waluty na euro by arthrawn76
4: Jak wam się wiedzie? by bsos13
5: przedtreningówka dla żony by kwauuel
Wiadomości różne
Newsy: Biznes, IT
Mamy wysokie noty!

STRONA NA PIĄTKĘ! w Interia.pl
CZTERY GWIAZDKI! w Onet.pl
DOBRA STRONA! w Gwiazdor.pl